Koszmar osiadających studzienek w Przasnyszu. Za kilka lat ul. Magnolii do poprawki?

Zakończyła się budowa ulicy Magnolii w Przasnyszu. Warta ponad 1 mln złotych inwestycja zostanie odebrana jeszcze przed końcem roku. Niestety, wbrew zapowiedziom studzienki kanalizacyjne ponownie umiejscowiono na torze jazdy samochodów. Kiedy remont?

 

Studzienki wbite w jezdnię, to problem znany jak kraj długi i szeroki. W tym roku zakończył się remont studzienek kanalizacji deszczowej w ulicy Rolniczej, którym udało się przetrwać jedynie kilka lat. Wpusty zostały poprawione, ulica zyskała gładszą nawierzchnię, ale chyba nikt przy zdrowych zmysłach nie uzna, że z czasem problem nie powróci.

Jesteśmy widocznie bardzo bogatym krajem, aby sukcesywnie wydawać ciężkie pieniądze na konieczne remonty, których można uniknąć. Wystarczyłoby umieścić wpusty poza torem jazdy samochodów, ale taki sposób myślenia najwidoczniej przekracza możliwości percepcyjne rodzimych projektantów.

W ostatnim czasie problem oberwanych i wbitych w ziemię studzienek dotyczył ulic Rolniczej i Kolejowej w Przasnyszu. Podobnie jest na ul. Żwirki i Wigury, będącej drogą wojewódzką. W regularnych odstępach czasu remontów wymagają także studzienki na ul. Makowskiej – to z kolei droga krajowa. Jednak problem dotyczy solidarnie wszystkich zarządców dróg. Nie inaczej jest w przypadku, należącej do powiatu, ulicy Baranowskiej.

Ot, taka szkodliwa i droga Polska tradycja – kilka lat użytkowania ulicy, a zapadliska w miejscu studzienek pojawić się muszą.

Przy okazji remontu opuszczonych wpustów w ulicy Rolniczej, zapytaliśmy władze miasta, czy studzienki na nowo projektowanych drogach można instalować w skraju jezdni (albo w jej środkowej części), tak aby samochody nie były zmuszone jechać po nich, co niechybnie kończy się remontem. Pytaliśmy także, czy po latach wyrzucania pieniędzy w błoto na remonty opuszczonych studzienek, ktoś pójdzie po rozum do głowy i przestanie umieszczać je w tak absurdalnym miejscu.

Lokalizacja sieci wynika z warunków technicznych oraz szerokości istniejącego pasa drogowego. W nowo powstających pasach drogowych zarządca drogi zwraca szczególną uwagę na lokalizację infrastruktury i podejmuje starania, aby wszystkie sieci przebiegały poza jezdnią – odparł wówczas wiceburmistrz Łukasz Machałowski, dając nadzieję na zaradzenie podobnym problemom w przyszłości.

 

Gdzie znalazły się studzienki na ulicy Magnolii?

Niebawem przyszło się nam przekonać, jak owa bezproblemowość wygląda w praktyce. Dotychczas żwirowa ul. Magnolii w Przasnyszu została przebudowana i wyasfaltowana, więc poprawi komfort życia mieszkańców prężnie rozwijającej się okolicy. Prace za ponad 1 milion złotych, które przasnyszanie sfinansowali ze swoich podatków, objęły budowę kanalizacji deszczowej, uzupełnienie oświetlenia ulicznego i regulacji istniejących urządzeń – studni kanalizacyjnych i zaworów wodociągowych.

Gdzie pojawiły się studzienki? Umiejscowiono je (a jakże!) dokładnie na torze jazdy samochodów.

Istnieje nadzieja, że nowo przebudowana ulica Magnolii nie będzie wymagała napraw więcej czasu niż ul. Rolnicza, której udało się przetrwać nieco ponad 3 lata. Magnolii jest uliczką lokalną, więc znacznego natężenia ruchu nie należy się tam spodziewać. Jednak problemów zapewne uniknąć się nie da, bowiem w okolicy wciąż powstają nowe domy, a materiały budowlane będą przewożone samochodami ciężarowymi o znacznej masie.

Na prośbę czytelników, którzy zwracali uwagę na problem w komentarzach oraz mailach do redakcji, zwróciliśmy się do Urzędu Miasta z prośbą o wyjaśnienia. Wszak jeszcze kilka miesięcy temu wiceburmistrz zapewniał, że „zarządca drogi podejmuje starania, aby wszystkie sieci przebiegały poza jezdnią”.

Na pytanie, dlaczego studzienki w ulicy Magnolii zostały wybudowane dokładnie na torze jazdy samochodowych kół, usłyszeliśmy garść dość ogólnych przepisów, w których odpowiedzi na nasze pytanie nie jesteśmy w stanie wyszukać. Może czytelnicy będą mieli więcej szczęścia? Wyjaśnienia urzędu miasta prezentujemy w całości.

– Na lokalizację sieci uzbrojenia w pasach drogowych największy wpływ ma ich szerokość, określona w większości przypadków planem zagospodarowania terenu. Przy projektowaniu i lokalizacji sieci, pierwszym zadaniem do rozwiązania jest jej trasowanie, czyli wyznaczenie osi w tym przypadku kanału sanitarnego w pasie drogowym, jeżeli nie ma takiej możliwości to poza nim. Kanały należy trasować wzdłuż drogi, równolegle do linii rozgraniczających. Przy tej czynności należy zawsze uwzględnić kolizję z inną infrastrukturą techniczną, już umieszczoną w pasie drogowym np. kablami elektrycznymi, kablami telekomunikacyjnymi, sieciami gazowymi, innymi kanałami ściekowymi i deszczowymi, wodociągami itp. Poza infrastrukturą podziemną są jeszcze istniejące budynki, linie ogrodzenia, słupy energetyczne naziemne, drzewa i wiele innych przeszkód, które wymuszają bardzo często nietypowe rozwiązania, niezbyt korzystne dla powstającego w ostatnim etapie zagospodarowania pasa drogowego jezdni. Należy pamiętać, że kanały prowadzi się prostoliniowo, a wszystkie załamania i zmiany kierunku muszą być wykonane w studzience kanalizacyjnej. Kanalizacja powinna mieć jak najmniejszą liczbę załamań. Nie ma możliwości, aby kanalizację poprowadzić dokładnie tak jak drogę. W mieście, przy wąskich pasach drogowych oraz problemach z zachowaniem normatywnych odległości od istniejącej infrastruktury, bardzo często nie ma innej możliwości niż zaprojektowanie włazów w jezdni – usłyszeliśmy w odpowiedzi.

Nie pozostaje nam nic innego, jak poczekać kilka lat. Wolelibyśmy nie obiecywać, że do tematu wrócimy, ale niestety nie możemy tego wykluczyć.

 

M. Jabłońska


 

guest
11 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Mirek
Mirek
29 dni temu

Wiceburmistrz jak zwykle w swoim języku

moi
moi
29 dni temu

Generalnie to czego pani redaktor niby nie zrozumiała? Odpowiedź jest dosyć szczegółowa, aczkolwiek nie ma w niej nic odkrywczego. Kanały ściekowe nie mogą być prowadzone dowolnie, tylko tam gdzie jest na nie miejsce, a nie tylko je umieszcza się pod ziemią. Studzienek z kolei nie można umieszczać tam gdzie wygodniej, tylko dokładnie nad załamaniami czy skrzyżowaniami kanałów. Dlatego czasem wychodzi tak, że studzienka wypada centralnie pod kołami samochodów, bo nie można jej umieścić gdzieś indziej.

Oldman
Oldman
29 dni temu
odpowiada  moi

„czasem wychodzi tak, że studzienka wypada centralnie pod kołami samochodów…” Czasem? Optymista 🙂 Czasem, to te studzienki wypadają centralnie pomiędzy kołami, dzięki czemu można je bez problemu ominąć. Ale to jest tak rzadkie zjawisko, że na jedną ominiętą przypada dwadzieścia najechanych 😉

Jakob
Jakob
29 dni temu
odpowiada  moi

Co ty mówisz w ogóle. Oczywiście takie sytuacje zdarzają się nie tylko w Przasnyszu, ale mam wrażenie że przasnyscy projektanci za cel sobie postawili aby studzienki były wprost pod kołami samochodów.

moi
moi
28 dni temu
odpowiada  Jakob

Jacy projektanci? Chyba że piszesz tylko o tych od studzienek. Ci je robią tam, gdzie jest to konieczne, bo inaczej się nie da. Takiego problemu by nie było, gdyby cała instruktura została zaprojektowana zanim w danym miejscu zacznie cokolwiek powstawać. A tak to wygląda to trochę tak, jakby kto pierwszy ten lepszy. Na koniec jak już pozostaje tylko asfalt wylać, to się okazuje, że te studzienki muszą być pod kołami, bo przecież nie będą przesuwać całej pozostałej infrastruktury wcześniej zrobionej. Dokładnie taką odpowiedź dostała pani redaktor, ale widać że nie tylko ona jej nie zrozumiała, ale również ci którzy mnie… Czytaj więcej »

Włodek
Włodek
29 dni temu
odpowiada  moi

Generalnie Nie powinieneś wypowiadać się w sprawach o których nie masz bladego pojęcia.

inż. Bartek
inż. Bartek
29 dni temu

To na magnolii to nie jest droga jest to bubel budowlany

studzienki nie muszą wypadać pod kołami samochodów.

Absolutnie nie powinno być to oddane do użytku publicznego.

Piotrek
Piotrek
28 dni temu

Pytanie do Redakcji. Gdzie zostało zrobione pierwsze z opublikownych zdjęć?

imię
imię
28 dni temu

założmy przez moment że faktycznie nie da się inaczej zlokalizować studzienek jak dokładnie pod kołami aut. ok.
ale dlaczego do cholery praktycznie wszystkie studzienki są od początku zapadnięte? patrz chociażby niedawno robiona ulica rolnicza – jak to jest mozliwe ze urzednicy w ogóle odbierają tak spartolone od początku inwestycje ??? rolnicza, baranowska, makowska itd – czy wykonawcy i urzędnicy robią sobie z nas jaja?

WPZ
WPZ
28 dni temu
odpowiada  imię

To jest inżynieria wyższych lotów. Trzeba walnąć 20 cm grubość warstwy nawierzchni, a dopiero później zastanawiać się, jak zniwelować uskok. No i wtedy mamy tzw. Dżipy.
„Jeeep! (…) Jeeeep! (…) Jeeep! ”
Drogowcy jak zwykle zaskoczeni studzienkami. Tak to jest, jak ktoś robi projekt zza biurka.

imię
imię
25 dni temu

prośba do redakcji infoprzasnysz.
pociągnijcie wątek i zapytajcie burmistrza o temat nie lokalizacji studzienek, ale kwestię że są zapadnięte i ciągle wymagają remontów. jednocześnie trafiają się poprawnie zbudowane studzienki (powierzchnia zlicowana z jezdnią) ale są takie które trzeba omijać. dodajcie parę zdjęc i lokalizacji, i niech się burmistrz wytłumaczy. nie z partactwa budowlańców, bo oni robią najtanszym kosztem, ale z tego, jakim cudem urzednicy odbierają to partactwo.