Kolejna ofiara mławskiej policji?

Jak informuje codziennikmlawski.pl Piotr Lewandowski przyszedł prosto do ich redakcji z policyjnej izby zatrzymań. Fioletowy wylew pod podbitym okiem, podrapana twarz, poszarpana i zakrwawiona, niegdyś biała koszulka. Wkurzony i oburzony zachowaniem mławskich policjantów, którzy zatrzymali go 17 kwietnia w nocy podczas domowej interwencji.

Historia zaczyna się 16 kwietnia około północy. Pan Piotr przychodzi do bloku, w którym mieszka konkubina. Dzień wcześniej dowiedział się, że będzie miał syna, z tej właśnie przyczyny poświętował i był po spożyciu alkoholu. Dochodzi do sprzeczki, a potem awantury, więc konkubina wzywa policję. Według relacji pana Piotra dobrowolnie schodzi on do radiowozu. Tu policjanci zakuwają go z rękoma do tyłu w kajdanki. Gdy wsiadł do radiowozu, policjanci mieli go kilka razy uderzyć pięścią w twarz.

– Policjanci nie potrafią trzymać rąk przy du… Najpierw dostałem z otwartej ręki. Powiedziałem, żeby mnie rozkuł i dopiero zobaczymy … Potem złapał mnie za ucho i zaczął bić pięścią. I dopiero do szpitala. Lekarz tylko dotknął słuchawką i powiedział „zdolny na dołek”. Potem jeszcze między szpitalem a wytrzeźwiałką dostałem dwa strzały – opowiada Piotr Lewandowski.

– Ten co mnie pilnował na dołku, mówił, że stąd nie wyjdę. Tych co interweniowali i co mnie przyjmował na dołek, zapamiętam do końca życia. Chcę, muszę założyć sprawę tym policjantom. Dostałem mandat 300 zł za zakłócanie porządku, to go przyjąłem. Ale jakim prawem mnie pobili? – dodaje.

Redakcja poprosiła o wyjaśnienie Komendę Powiatową Policji w Mławie. Ta potwierdza fakt interwencji i użycia środków przymusu bezpośredniego użytych wobec tego mężczyzny i jego zatrzymanie. Nie potwierdza natomiast pobicia.

– Mężczyzna został zatrzymany 17 kwietnia o godz. 1:30 po domowej interwencji na ulicy Płockiej, gdyż wszczął awanturę z konkubiną. Pod jej adresem kierował wyzwiska, wyczuwalna była woń alkoholu. Policjanci użyli wobec niego środków przymusu bezpośredniego – zakuli go w kajdanki. Wszczęta została procedura Niebieskiej Karty. Przed zatrzymaniem w pomieszczeniu dla osób zatrzymanych w komendzie został zbadany przez lekarza. Jest zaświadczenie lekarza, z wpisem że używał słów wulgarnych, był pobudzony i po alkoholu, miał zaczerwienienia na twarzy. Nie mam takich informacji, że został uderzony – podaje mł. asp. Aneta Prusik z KPP Mława.

Jeżeli Piotr Lewandowski zdecyduje się zaskarżyć mławskich policjantów, sprawa z zasady trafi do którejś z ościennych prokuratur, w celu wyjaśnienia zarzutów.

Źródło codziennikmlawski.pl
Może ci się spodobać również
Komentarze
Loading...