Klaster energetyczny w Przasnyszu. Czy to możliwe?

Klaster energetyczny miałby zapewnić mieszkańcom Przasnysza tańszą energię, ale i czystsze powietrze, ponieważ tego typu współpraca zwiększa wykorzystanie alternatywnych źródeł energii oraz zapewnia redukcję emisji gazów i pyłów. Powstanie klastra miałoby również wpływ na pobudzenie lokalnej gospodarki.

Klastry energetyczne to pomysł pionierski nie tylko w polskiej skali. To przedsięwzięcie nie ma swojego odpowiednika w Europie. Klaster energetyczny to – najogólniej mówiąc – porozumienie dotyczące wytwarzania energii, związane z jej dystrybucją lub obrotem. Jego zadaniem jest pobudzenie lokalnych społeczności do współdziałania i wytwarzania na własne potrzeby energii ze źródeł odnawialnych. W skład klastra mogliby wchodzić mieszkańcy, przedsiębiorcy, samorząd, jednostki naukowe, organizacje pozarządowe, a aplikować może każdy, kto będzie konsumentem, bądź wytwórcą energii. Członkowie klastra mogą być zlokalizowani na ternie jednego powiatu lub 5 gmin, których reprezentuje koordynator. Sama idea wpisuje się w formułę rozwoju energetyki rozproszonej, opartej na oszczędnościach generowanych przez lokalnie wytwarzaną energię w pobliżu odbiorcy. Pomysł zafascynował burmistrza Waldemara Trochimiuka, zaś efektem tej fascynacji było spotkanie, które odbyło się 26 lipca w sali konferencyjnej urzędu miasta.

Powstanie spalarnia?

– 3 – 4 miesiące temu pomyśleliśmy o powstaniu w naszym mieście i powiecie klastra energetycznego. Wysłaliśmy listy do dwudziestu kilku podmiotów – były to samorządy i firmy. Otrzymaliśmy 13 odpowiedzi, z których wynikało, że podmioty te są zainteresowane udziałem w takim klastrze. Patrzyliśmy również, kto może nam pomóc w dojściu do efektu końcowego. Jednym z takich podmiotów okazała się Grupa Perpetum Energia, która przesłała nam list intencyjny, dotyczący zaproszenia do współtworzenia klastra energii – wprowadził gości Waldemar Trochimiuk, który o swoim pomyśle informował radnych miejskich już podczas zeszłomiesięcznych obrad, dotyczących m.in. podwyżek za odbiór odpadów. Mówił wtedy: – Chcemy stworzyć tzw. klaster energetyczny, czyli pozyskiwać energię elektryczną i ewentualnie cieplną. Będzie się to wiązało z wybudowaniem spalarni. Byłem w tym roku w Wiedniu, a tam w centrum miasta jest spalarnia. Postawienie takiej spalarni zapewni natychmiastowe obniżenie kosztów. Do tego dołóżmy pozyskiwanie energii z fotowoltaiki oraz biogazownię i nasi następcy obniżą opłaty za odbiór odpadów. Wcześniej nie można było tego zrobić, ponieważ dopiero dziś pojawiły się instrumenty pozwalające bardzo poważnie pomyśleć na ten temat. Być może jeszcze w lipcu przedstawię państwu radnym konkretne rozwiązania, jak się do tego przygotować i jak to zrobić, aby w 2020 r., a najpóźniej w 2021 r. takie przedsięwzięcie zrealizować. Wiąże się to z ogromem różnych prac i przygotowań – mówił burmistrz 25 czerwca br. Wspomniał również, że klaster miałby powstać w Oględzie albo na 1,6 hektarowej działce przy ulicy Gołymińskiej. Jak się okazuje, obietnicę daną radnym burmistrz spełnił, ponieważ w czwartek – 26 lipca poznaliśmy pierwsze, na razie bardzo ogólne dane dotyczące projektu.

Prezentację poprowadził Filip Wiśniewski – prezes Grupy Perpetum Energia sp. z o.o. – który podczas niemal godzinnej prelekcji opowiadał o korzyściach, wynikających z utworzenia klastra energetycznego, możliwościach pozyskania finansowania, jak również o doświadczeniach ze współpracy z innymi gminami w kraju. Zawierając klastrowe porozumienie można korzystać ze środków publicznych w formie dofinansowania z programów regionalnych, krajowych lub unijnych. W prelekcji prócz Waldemara Trochimiuka wziął udział starosta przasnyski Zenon Szczepankowski, miejscy radni, delegacje innych gmin, kierownicy jednostek organizacyjnych miasta, kierownicy zarządów osiedli, przedstawiciel jednej z uczelni oraz zaproszeni goście.

Po zapoznaniu się z prezentacją, ideę skomentował starosta przasnyski Zenon Szczepankowski:

– Widzę szansę powstania klastra na terenie naszego powiatu, ponieważ mamy tu pewną infrastrukturę, która jest w sposób szczególny do tego celu predestynowana. Mieliśmy już pewne doświadczenia ze współpracy z firmą zewnętrzną, ale nie były one budujące. Porozumienie, które wysłała nam pewna firma, było dla powiatu skrajnie niekorzystne. Mam nadzieję, że współpraca z państwem ułoży się lepiej – mówił, zwracając się do prezesa Grupy  Perpetum Energia. – Muszę nadmienić, że w powiecie mamy dwie strefy gospodarcze. W obu strefach działają przedsiębiorcy, mający pozwolenia na budowę biogazowni o mocy 1 lub 2 megawatów. Jest też przedsiębiorstwo produkujące pellet z biomasy. Mamy również własną, wewnętrzną, powiatową sieć energetyczną – z transformatorami, z siecią niskiego i średniego napięcia, z doprowadzeniem sieci napięcia wysokiego, która jest własnością PGE. Mamy także wydane pozwolenia na fotowoltaikę o wartości kilkunastu megawatów. Ogłosiliśmy też przetarg w ramach partnerstwa publiczno-prywatnego na budowę 20-megawatowej farmy. Przetarg ten zakończył się fiaskiem, ponieważ zaczęły się dziać dziwne rzeczy w sprawie świadectw energetycznych i dofinansowań. Firmy powiedziały, że muszą przeczekać niepewność prawną. Jednak mamy możliwość przyłączenia tego typu elektrowni, więc nasza infrastruktura jest w sposób szczególny predestynowana do utworzenia takiego klastra. Można więc na tej bazie, oczywiście z udziałem miasta, które ma ciepłownię, coś budować. Przyszedłem tu z nadzieją, że tym razem się uda, ponieważ mało który powiat posiada taką infrastrukturę, którą dysponujemy my.

Inicjatorem przedsięwzięcia jest samorząd miejski, jednak Waldemar Trochimiuk liczy na wyłonienie się nowego lidera projektu. Mówi nawet o możliwości budowy dwóch klastrów – miejskiego i powiatowego. Inicjatywą zainteresowani są również przedstawiciele powiatu makowskiego. Burmistrz wyraził nadzieję, że w niedalekiej przyszłości dojdzie do opracowania strategii postępowania, a współpraca z Grupą Perpetum Energia nie skończy się na jednym spotkaniu.

Czy coś z tego będzie?

Dalecy jesteśmy od podejmowania się jakichkolwiek ocen. Idea wygląda obiecująco, jednak projekt dopiero pączkuje, a finał wydaje się mglisty. Doświadczenia ostatnich lat pokazują, że współpraca między władzami samorządowymi różnych szczebli, nieodzowna w przypadku tego typu inicjatyw, jest u nas – delikatnie mówiąc – problematyczna.

Małgorzata Jabłońska

Infoprzasnysz

Może ci się spodobać również
Komentarze
Loading...