Już w niedzielę zadecydujemy o przyszłości naszej „Małej Ojczyzny”.

Przed nami bardzo ważna decyzja. Już za 1 dzień 12 godzin i 15 minut będziemy mogli zdecydować komu na najbliższe 5 lat powierzymy przyszłość naszych małych ojczyzn.

Już w najbliższą niedzielę, 21 października, wybierzemy wójtów, burmistrzów oraz radnych. Mieszkańcy naszego powiatu zagłosują na burmistrzów Przasnysza i Chorzel oraz wójtów gmin: Przasnysz, Jednorożec, Krasne, Czernice Borowe i Krzynowłoga Mała. Będziemy mogli również zdecydować, kto zostanie naszym reprezentantem w radach: powiatu, gminy lub miasta oraz w sejmiku województwa mazowieckiego. Podczas pierwszej tury wyborów samorządowych będziemy mogli głosować od godz. 7 do 21. Cisza wyborcza rozpocznie się już o północy z piątku na sobotę, a zakończy się w niedzielę wraz z zamknięciem ostatniego lokalu wyborczego. Otrzymamy cztery karty do głosowania – na każdej z nich można oddać głos tylko na jedną osobę.

Średnia wieku kandydatów do rad gmin w naszym powiecie to 48 lat. O mandat radnego ubiega się 319 osób, z czego 111 to kobiety. W całym powiecie przasnyskim o stanowisko burmistrza ubiega się 9 chętnych, a ich średnia wieku wynosi 48 lat. W przypadku wójtów zarejestrowano 11 kandydatów ze średnią wieku 52 lata.

Według PKW powiat przasnyski liczy 52 575 mieszkańców, z czego wyborcami jest 42 109 osób. O 17 miejsc w radzie powiatu ubiega się 89 chętnych. Najcięższy bój zostanie stoczony o głosy z terenu miasta Przasnysz. O 15 mandatów w radzie miejskiej będzie walczyło aż 99 kandydatów. Długa kolejka chętnych ustawiła się także do zajęcia fotela burmistrza Przasnysza. O stanowisko szefa urzędu miasta ubiega się siedmiu kandydatów. Prawo oddania głosu w wyborach samorządowych ma 13 670 mieszkańców Przasnysza.

Miasto i gmina Chorzele liczą 10 211 mieszkańców, uprawnione do głosowania są 8 052 osoby. Wyborcy mogą oddać swój głos na 38 osób kandydujących na radnych oraz na dwie kandydatki na burmistrza.

O stanowiska radnych w gminie Przasnysz ubiega się 30 kandydatów. Oznacza to, że co drugi z nich otrzyma mandat. W gminie Przasnysz, podobnie jak w  329 polskich gminach, na urząd burmistrza lub wójta kandyduje tylko jedna osoba. Jednak przepisy stanowią, że mieszkańcy i tak będą głosować. W takiej sytuacji, zgodnie z ordynacją, wybory upodobnią się do plebiscytu. Zamiast postawić krzyżyk przy najlepszym kandydacie, mieszkańcy będą musieli wyrazić zgodę lub brak zgody na tego jedynego, który startuje. W gminie Przasnysz jest 5 781 uprawnionych do głosowania.

Dużo więcej chętnych ubiega się o 15 mandatów radnego w gminie Jednorożec. Kandydatów do jednorożeckiej rady jest ponad dwukrotnie więcej niż w gm. Przasnysz – 62 osoby. Dla 5 660 wyborców z Jednorożca oraz sąsiednich sołectw oznacza to większą możliwość selekcji. Mieszkańcy będą też mogli dokonać swobodnego wyboru wójta, ponieważ będą mieli możliwość postawienia krzyżyka przy nazwisku jednego z czworga kandydatów.

W gminie Krzynowłoga Mała prawo do głosowania ma 2 858 mieszkańców. O 15 miejsc w radzie gminy ubiega się 43 kandydatów, a o stanowisko wójta – trzech.

W gminie Krasne 3 017 wyborców może postawić krzyżyk przy nazwisku jednego z 25 kandydatów. Oznacza to, że dla 15 z nich wybory skończą się uzyskaniem mandatu. O stanowisko wójta Krasnego ubiegają się dwie osoby.

Najmniejsza liczba kandydatów na radnego startuje w wyborach w gminie Czernice Borowe. O mandat ubiegają się tu 22 osoby. W gminie Czernice podobnie jak w gm. Przasnysz jest tylko jeden kandydat na wójta. Prawo oddania głosu ma 3 071 wyborców.

Prócz wskazania naszych reprezentantów w radach oraz szefów urzędów, będziemy mogli również oddać swoje głosy na radnych do sejmiku województwa mazowieckiego. Mieszkańcy naszego powiatu należą do okręgu nr 4, tzw. płocko-ciechanowskiego, obejmującego swoim zasięgiem miasto Płock oraz powiaty: ciechanowski, gostyniński, mławski, płocki, płoński, przasnyski, pułtuski, sierpecki, sochaczewski, żuromiński i żyrardowski. Jak informuje PKW, w naszym okręgu mieszka 705 444 wyborców, którzy będą mieli możliwość postawienia krzyżyka przy nazwisku jednego ze 120 kandydatów.

W wyborach samorządowych w wolnej Polsce nigdy nie udało się przekroczyć frekwencji 47 procent. Idźmy na wybory i nie pozwólmy, aby o przyszłości naszych małych i tych większych ojczyzn decydowała mniejszość.

Małgorzata Jabłońska


Może ci się spodobać również
Komentarze
Loading...