Jest oficjalny komunikat gminy w sprawie zrujnowanej chatki w Bartnikach.

Przed kilkoma dniami udostępniliśmy apel jednego z mieszkańców Przasnysza o pomoc dla dwóch kobiet mieszkających w drewnianej, chylącej się ku upadkowi chatce w Bartnikach. Apel przyniósł spodziewany efekt, ponieważ gmina Przasnysz przyznała rodzinie lokal socjalny. Wątpliwości budzi jednak fakt, że stosowna rekcja ze strony Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej następuje dopiero na skutek medialnych doniesień, zwłaszcza że sytuacja rodziny była ośrodkowi znana.

Nie będziemy się rozpisywać na temat stanu domostwa w Bartnikach, ponieważ wszystko widać jak na dłoni. Mimo, że szeroko pojęta pomoc społeczna jest zadaniem GOPS, na problem jako pierwsze zareagowało starostwo powiatowe, a konkretnie starosta Krzysztof Bieńkowski, który wyjaśnił, że samorząd powiatowy nie ma możliwości prawnych udzielenia kobietom pomocy finansowej, ale ze swoich prywatnych środków przeznaczył na ich rzecz 2 tys. zł.

Mimo, że apel został przesłany do również do Ośrodka Pomocy Społecznej w gminie Przasnysz, pod który podlegają Bartniki, do dziś nie otrzymaliśmy odpowiedzi. Okazało się jednak, że upublicznienie informacji przyniosło skutek, ponieważ 13 grudnia gmina przyznała kobietom lokal socjalny, jednak propozycja GOPS spotkała się odmową.

Należy podkreślić, że stosowna reakcja ze strony GOPS-u nastąpiła dopiero po naszej publikacji, mimo że rodzina była ośrodkowi znana wcześniej. Chcieliśmy się zatem dowiedzieć, dlaczego uznano za stosowne przyznać lokal socjalny dopiero na skutek doniesień medialnych. Okazuje się, że pracownicy GOPS dopiero teraz byli łaskawi zwrócić uwagę na zły stan budynku mieszkalnego, mimo że do podstawowych zadań ośrodka należy analiza i ocena zjawisk, rodzących zapotrzebowanie na świadczenia z pomocy społecznej.

Kierownik GOPS Elżbieta Urban, odmawia oficjalnego komentarza tej w tej sprawie, jednak dzięki rozmowie uzyskaliśmy szereg istotnych informacji.  Do miejsca zamieszkania obu kobiet kierownik GOPS udała się osobiście, co zaowocowało zgłoszeniem złego stanu budynku do Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego. Zamieszkujące w Bartnikach kobiety odmówiły jednak przeprowadzki do przyznanego przez gminę lokalu socjalnego, ponieważ nie chcą wyprowadzać się ze swojej wsi. Dzięki tej wizycie pani kierownik dowiedziała się, że właścicielka posesji, jest również posiadaczką sąsiedniej działki, która nie posiada drogi dojazdowej. Podczas spotkania kobieta zwróciła się do GOPS-u o pomoc w napisaniu pisma, dotyczącego ustanowienia służebności gruntowej, ponieważ zamierza tę działkę sprzedać, a środki przeznaczyć na budowę domu. Otrzymała już w tej sprawie pomoc. Na czas załatwiania formalności rodzina rozważa możliwość przeprowadzki do znajdującego się w Bartnikach domu brata, który w tej chwili przebywa na Śląsku.

W oficjalnym komunikacie gminy czytamy: „W związku z interwencją, dotyczącą rodziny z miejscowości Bartniki, Gmina Przasnysz informuje, iż złożyła rodzinie propozycję mieszkania socjalnego, zgłoszone zostało zawiadomienie do Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego o niespełnieniu wymagań użytkowych i konstrukcyjnych budynku, w którym rodzina zamieszkuje. Wyznaczony został przez Inspektora termin kontroli budynku. Ponadto udzielona została pomoc w przygotowaniu pisma do Wójta Gminy Przasnysz o ustanowienie służebności gruntowej przechodu i przejazdu do działki, którą zamieszkuje rodzina. Z informacji uzyskanych od rodziny wynika, iż w przyszłości po uzyskaniu powyższego dokumentu, rodzina planuje sprzedać posiadaną działkę i z otrzymanych środków zbudować dom”.

Ponadto gmina Przasnysz informuje, że nie może udzielać dodatkowych informacji, w związku z ochroną danych osobowych, wynikającą zarówno z Rozporządzenia RODO, jak i ustawy o ochronie danych osobowych.

M. Jabłońska


Skomentuj artykuł

avatar