Jak zawalczyć o odporność u dzieci?

W przychodniach i aptekach oblężenie, a w przedszkolach i szkołach pustki. Nadszedł znowu ten czas kiedy po raz kolejny rodzice zaciskają zęby przestawiając inhalator z miejsca na miejsce, który stał się już postrachem naszych pociech. W pokoju dziecięcym robi się powietrze tak nawilżone jak nigdy dotąd.  Pomijając fakt, że wracamy z apteki z wypchanymi siatkami, a paragony skutecznie przypominają nam, że to już nie są żarty.

Pytając kilka znajomych mam oraz analizując to co słyszałam już wcześniej, chcę przedstawić kilka sposobów na podkręcenie odporności u naszych dzieci, szczególnie tych najmniejszych.

Ja mam wrażenie że nie da się tego ominąć w czasie przedszkolnym. Jaś w zeszłym roku chorował często. Ten rok odpukać to jego pierwsza choroba. Pediatra, laryngolog mówią, że musi się wychorować bo odporności nabywają właśnie w czasie przedszkolnym. Jak coś się zaczyna dziać to podajemy syrop z czosnku, cytryny i miodu,  smarujemy się na noc amolem, soki z czarnego bzu, malin, soki z sosny robione przez moich rodziców – pisze Małgorzata

W domu mamy maksymalnie 20 stopni – dodaje Ania, która również poleca naturalne syropki.

Żeby zwiększyć odporność można też dawać probiotyk i nie przegrzewać- pisze Monika

Podobnego zdania jest też Agnieszka: Trzeba dbać o jelita, najlepiej jakieś kiszonki. Jak coś łapie to dużą dawkę witaminy C, można w postaci naturalnej np.: acerola,  stosujemy też imbir, kurkumę – mają działanie przeciwzapalne. Nawilżanie noska i oklepywanie, gdy mokry kaszel. A tak na prawdę to ważne jest zdrowe odżywianie, unikanie nadmiaru słodyczy, chłodne pomieszczenia, spacery i pozytywne nastawienie.

Beata poleca syrop Lipomal na noc, a Karolina spacery, owoce i witaminę D. Słusznie Margaret pisze, że trzeba pamiętać o składnikach, które chociaż zawarte są w syropkach dla dzieci w nadmiernej ilości mogą być szkodliwe dla organizmu.

Jak ze wszystkim trzeba znaleźć złoty środek i nie dać się zwariować – pisze na koniec Ania.

A Wy mamy, macie swój złoty środek? Co zrobić, by wzmocnić odporność u naszych dzieci?  Z rozmów z mamami, które mają już starsze dzieci, w wielu przypadkach wynika, że po kilku latach w przedszkolu odporność wzrasta. Jest to bardzo pocieszające.

My jakiegoś czasu stosujemy proszek colostrum o którym słyszałam już od kilku osób. Sama polecam go też znajomym i zaczynają do mnie spływać pozytywne opinie. Lek w postaci proszku podaję się dziecku w ilości zależnej od wieku. Oprócz tego bierzemy witaminę C. Patrząc wstecz stwierdzam, że odporność im trochę wzrosła. Męczy nas raz na jakiś czas kaszel. Staramy się nawilżać powietrze w pokoju gdzie śpią i robimy inhalacje z mgiełki solankowej. Gdy to nie pomaga idziemy kontrolnie do lekarza. Rzadko kiedy dostajemy antybiotyk, a kaszel udaje się wyleczyć inhalacjami. Bardzo dużo mówi się o tym, że każda infekcja zaczyna się w jelitach więc też od jakiegoś czasu praktykujemy probiotyki. Odporność siedzi w jelitach. Niestety brak bakterii w jelitach jest przyczyną nawracających infekcji.  Żeby układ immunologiczny działał prawidłowo konieczna jest odpowiednia dieta i wsparcie dla bakterii jelitowych w postaci skutecznej probiotykoterapii. Najlepiej żeby probiotyk miał opisany szczep z którego pochodzi, na co nie zawsze zwracamy uwagę.

Jak widać dużo jest sposobów na walkę o odporność naszych dzieci. Dziękuję wszystkim mamom , które wzięły udział w dyskusji. Kluczowy jest tutaj czas oraz cierpliwość super mam, które zrobią wszystko by ich dziecko było zdrowe.

 W tym chorobowym czasie życzymy wszystkim dużo zdrowia! Pamiętajmy, że tylko spokój nas uratuje.

Źródło Info/Karolina
Może ci się spodobać również
Komentarze
Loading...