Ireneusz Majkowski sołtysem roku!

Reprezentujący Gminę Przasnysz sołtys Lisiogóry Ireneusz Majkowski został uznany sołtysem roku 2015 w corocznym konkursie organizowanym przez redakcję „Gazety Sołeckiej” i Krajowe Stowarzyszenie Sołtysów.

W XIV edycji konkursu najwięcej kandydatów zgłoszono z Wielkopolski, Śląska, Mazowsza i Małopolski. Łącznie uhonorowano 13 sołtysów oraz przyznano nagrodę specjalną za 44 lata pełnienia nieprzerwanie funkcji sołtysa i tytuł Sołtysa Seniora. Ten zaszczytny tytuł przypadł Ireneuszowi Majkowskiemu, sołtysowi Lisiogóry w Gminie Przasnysz.

 Do laureatów skierowała list gratulacyjny premier Beata Szydło. Jak podkreśliła pani premier, kapituła Konkursu dostrzega i honoruje lokalnych liderów, których pasja, pracowitość i rzetelność sprawiają, że są stawiani za wzór aktywności samorządowej. Przypomniała, że funkcja sołtysa jest znana w Polsce od wieków.

 W imieniu Prezydenta laureatom gratulował minister Andrzej Dera. Z jego rąk specjalny prezydencki list otrzymał nasz Sołtys Senior. Prezydent Andrzej Duda napisał m.in.:

„Serdecznie gratuluję przyznanej przez Kapitułę Konkursu „Sołtys Roku 2015” nagrody specjalnej, która stanowi uhonorowanie Pana działalności i dokonań podczas sprawowania nieprzerwanie od czterdziestu czterech lat funkcji sołtysa Lisiogóry.

Jako Prezydent Rzeczypospolitej zawsze podkreślam, że wszystkie środowiska w Polsce, zarówno w mieście, jak i na wsi, powinny mieć jednakowe szanse awansu i rozwoju. Z satysfakcją stwierdzam, że w wyrównywaniu tych szans, w inicjowaniu pozytywnych zmian rola przedstawicieli wszystkich szczebli wiejskiego samorządy terytorialnego, w tym bezpośrednio wybieranych przez mieszkańców wsi sołtysów, jest widoczna i godna podkreślenia.

Kapituła Konkursu postanowiła uhonorować Pana za wszystko, co od czterdziestu czterech lat uczynił Pan dla lokalnej wspólnoty. Doceniony został nie tylko Pana najdłuższy staż sołtysowania, ale także Pańska wiedza i operatywność, dzięki którym mazowiecka Lisiogóra została doprowadzona do rozkwitu. Dzięki takiej zdecydowanej postawie wzrasta społeczne zaufanie i poprawia się życie mieszkańców polskich wsi.

Proszę przyjąć wyrazy wielkiego uznania za wszystkie osiągnięcia. Zmiany, jakie zaszły w ciągu minionych dwudziestu sześciu lat w środowiskach wiejskich, to przede wszystkim zasługa osób, takich, jak Pan. Osób odpowiedzialnych i aktywnych, którym leży na sercu dobro Ojczyzny: tej małej, i tej wielkiej, wspólnej – Rzeczypospolitej.”

 Wicemarszałek Senatu Bogdan Borusewicz, który był gościem uroczystości, podkreślił, że sołtysi są „solą polskiej ziemi”. Jego zdaniem też bez sołtysów polska wieś byłaby martwa.

Po konferencji laureatom i osobom im towarzyszącym senator Piotr Zientarski zorganizował zwiedzanie Sejmu i Senatu. Pan sołtys wraz z osobami towarzyszącymi miał przyjemność zasiąść za stołem Marszałka Senatu.

Sylwetka Ireneusza Majkowskiego:

Ireneusz Majkowski sołtysem został w wieku 22 lat; funkcję tę sprawuje nieprzerwanie od 44 lat. Przez ten czas zmienił się ustrój, włodarze gminy (od 1990 roku gmina jest nie tylko jednostką terytorialną, ale też samorządem), nie zmienił się tylko sternik Lisiogóry, która przeszła w tym okresie wiele zmian.

Laureat nie jest rdzennym mieszkańcem wsi. W 1970 roku osiadł w Lisiogórze w gospodarstwie wujostwa. Pochodzi z Oględy. Niektórzy mieszkańcy po objęciu przez niego funkcji sołtysa sarkastycznie mówili: „Młody, co przyszedł do Lisiogóry i będzie wsią rządził”. Ale pan Ireneusz pełni swoją funkcję z wielkim sercem i oddaniem, skoro społeczność wsi tyle lat okazuje mu zaufanie. Mało tego: społeczność lokalna wybierała go pięciokrotnie radnym gminnym. Od lat sprawuje on także członkostwo w Zarządzie Spółek Wodnych, jest członkiem Stowarzyszenia na rzecz Rozwoju Gminy Przasnysz, członkiem Rady Nadzorczej Banku Spółdzielczego, członkiem Rady Parafialnej, a przez 12 lat był ławnikiem Sądu Rejonowego w Przasnyszu.

 W czasie sołtysowania Pan Ireneusz pracował z trzema naczelnikami: Janem Sikorskim, Kazimierzem Słomskim, Stanisławem Nasiadką i dwoma wójtami: Janem Wołoszem i Grażyną Wróblewską.

Kiedy pan Majkowski został sołtysem – drogi w sołectwie były w fatalnym stanie, w kierunku Gostkowa prawie nieprzejezdne. Do autobusu w Bogatem chodziło się w gumowcach i przebierało w pantofle dopiero na przystanku. Część gruntów lisiogórskich obrabiała Rolnicza Spółdzielnia Produkcyjna z Leszna i aby dojechać na pole i uprawić je, wykorzystywała ciągnik na gąsienicach, będący w jej posiadaniu. Nie było melioracji, oświetlenia, wodociągu, przydomowych oczyszczalni ścieków, placów zabaw dla dzieci, a telefon był jeden we wsi i szczęśliwy posiadacz miał obowiązek powiadamiania każdego, do kogo dzwoniono. Posiadaczami telefonów byli jedynie sołtysi…

W latach 70 XX w. chodziły po wsi warty. Byli to mieszkańcy wyznaczani przez sołtysa z nieodzownym rekwizytem – kijem zwanym wartą. Sołtys również był zobowiązany do wyznaczania miejsca na nocleg dla osób, które się do sołectwa zgłosiły i wyraziły chęć noclegu. Były to osoby trudniące się np. handlem obrazami, matami nad łóżka, chodnikami, ostrzeniem noży i nożyczek i innymi usługami. Sołtys zabierał dowód, umieszczał na kwaterze i następnego dnia sprawdzał stan sprawowania się zakwaterowanego.

 Sołtys Majkowski wspomina, że kiedy w końcu lat 80. XX w. wybudowano do wsi drogę asfaltową od strony Bogatego – mieszkańcy Lisiogóry z radości urządzili przyjęcie dla wykonawców! Podobno goszczono się do rana, a tuż przed zakończeniem biesiady polewano alkoholem asfalt – „żeby się dobrze trzymał”.

Pan Ireneusz na co dzień uczestniczy w przedsięwzięciach realizowanych przez Gminną Bibliotekę Publiczną im. Józefa Narzymskiego w Bogatem oraz przez Stowarzyszenie na rzecz Rozwoju Gminy Przasnysz. Chętnie bierze udział w imprezach edukacyjno-kulturalnych organizowanych przez Zespół Szkół im. Marszałka Józefa Piłsudskiego w Bogatem.

Sołectwo Lisiogóra liczy tylko 105 mieszkańców, choć bardzo zżytych i oddanych wspólnym działaniom. Społeczność sołectwa aktywnie wpisuje się w rozwój nie tylko swojej miejscowości; jej działalność ma duży również wpływ na pozytywny wizerunek całej gminy Przasnysz, czego dowodem jest niedawny Dzień Rodziny, w organizację którego społeczność wsi włożyła dużo pracy i serca i wspaniale bawiła się oraz gościła wszystkich uczestników imprezy.


Może ci się spodobać również
Komentarze
Loading...