Fake news na szczytach władz samorządowych. Śmieci w Przasnyszu zdrożeją o ponad 100%?

Burmistrz Makowa Mazowieckiego Tadeusz Ciak powołał się na rozmowę z władzami Przasnysza, w której miał usłyszeć, że mieszkańców naszego miasta czeka drakońska podwyżka za odbiór odpadów. Według niego opłaty w Przasnyszu mają wzrosnąć z 12 zł do 28 zł za osobę. Zweryfikowaliśmy te rewelacje u źródła.

U naszych południowych sąsiadów jeszcze w listopadzie 2019 radni zafundowali mieszkańcom blisko 50% podwyżkę za odbiór śmieci. Drakoński wzrost cen spotkał się z  oburzeniem makowian, którzy od nowego roku mieli płacić 28,00 zł za śmieci segregowane oraz 56,00 zł w przypadku niedotrzymania obowiązku segregacji. Projekt uchwały w tej sprawie został jednak zmieniony tuż przed rozpoczęciem sesji i w rezultacie uchwała zawierała błędy. Dlatego podczas sesji 30 grudnia powrócono do tematu i przystąpiono do jej modyfikacji.

Przeciw podwyżce protestuje m.in. największa makowska spółdzielnia mieszkaniowa „Jubilatka”, która pod petycją w tej sprawie zebrała już blisko 700 podpisów. Nic dziwnego, że gorący temat poruszył także burmistrz Makowa Mazowieckiego Tadeusz Ciak, wskazując podczas sesji Rady Miejskiej 30 grudnia na problemy z gospodarką odpadami w sąsiednich miastach.

Podał m.in. przykład Pułtuska, który ma najniższe opłaty w województwie mazowieckim, dokładając milion złotych rocznie do systemu gospodarki odpadami, który powinien się samofinansować. Odniósł się także do Przasnysza, w którym mieszkańcy obecnie płacą 12,00 zł od osoby za odpady segregowane i 23,00 za zbierane razem.

Dziś jestem po rozmowie z władzami Przasnysza, które podobnie jak wszyscy mają wielki problem. Ich plan na dzień dzisiejszy to stawka 28 złotych od osoby – mówił Tadeusz Ciak.

Trudno się dziwić, że tego typu wieści rozpowszechniane przez włodarza sąsiedniego miasta wzbudziły w Przasnyszu niemałe poruszenie i dotarły także do naszych uszu.

Zweryfikowaliśmy u źródła tę informację, kierując pytania dotyczące podwyżek opłat za odpady do burmistrza Łukasza Chrostowskiego. – Musiało dojść do nieporozumienia. Nie rozmawiałem na ten temat z burmistrzem Tadeuszem Ciakiem. Nie przygotowaliśmy jeszcze dokładnej prognozy na 2020 r., dotyczącej cen odbioru odpadów zmieszanych i segregowanych. W pierwszym kwartale roku raczej nie przewidujemy zmiany opłat – odparł włodarz Przasnysza.

Dzisiejszy świat jest coraz bardziej skomplikowany, dlatego coraz częściej za rogiem czają się fałszywe informacje. Czasem są celową manipulacją, niekiedy wynikają z nieporozumienia lub błędu. Bądźmy na to wyczuleni i starajmy się weryfikować informacje, które do nas trafiają, ponieważ fake newsy stały się dziś integralną częścią naszego życia.


guest
2 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Maximus Segregatus
Maximus Segregatus
8 miesięcy temu

Trzeba to uświadamiać nieustannie… Dlaczego mimo galopujących comiesięcznych opłat za śmieci – Polsce nadal zagrażają kary za brak osiągnięcia unijnych wymogów? Otóż w krajach Unii Europejskiej comiesięczne opłaty za śmieci zasilają lokalne administracje samorządowe które budują i utrzymują publiczne systemy gospodarki odpadami komunalnymi. Jest to tak zwany system naturalnego monopolu gminnego określany jako „in house”. Osiągnięcia tego systemu, w którym tylko 10 procent odpadów trafia na składowanie – są podstawą unijnych wymogów dla całej Wspólnoty Europejskiej. U nas aferałowie uparli się aby comiesięczne opłaty polskich rodzin omijały samorządy i zasilały fundusz zysków firm kręcących lody na śmieciach. Dlatego mimo tego, że… Czytaj więcej »

Głos z Makowa
Głos z Makowa
odpowiada  Maximus Segregatus
8 miesięcy temu

Akurat w Makowie Mazowieckim odbiorem śmieci zajmuje się spółka komunalna MPUK, która została wybrana z wolnej ręki. Komercyjna firma chciała świadczyć usługę odbioru odpadów za niższą cenę. W Przasnyszu gospodarką odpadami zajmuje się MZGKiM, ze 100% udziałem miasta. U nas jest raczej problem z instalacjami odbioru odpadów, z których wiele znajduje się w prywatnych rękach i łupią ile wlezie. Do tego dochodzą rosnące opłaty środowiskowe, ale to już uwaga do miłościwie panujących.