Dwa oddziały w przasnyskim szpitalu uziemione, ale sytuacja jest opanowana.

Po ostatnich informacjach dotyczących koronawirusa w przasnyskim szpitalu mnożą się plotki i spekulacje dotyczące trudności w jego funkcjonowaniu, braku personelu i wyłączeniach całych oddziałów. Sprawdziliśmy, jak wygląda sytuacja u źródła, którym jest dyrektor szpitala Grzegorz Magnuszewski. Jak usłyszeliśmy, spodziewano się iście wojennej sytuacji, ale skokowy wzrost zakażeń ostatecznie nie okazał się prawdą.

 

Wczorajszego popołudnia dotarły do nas alarmujące wieści o podejrzeniu nowych zakażeń w szpitalu. W nocy trwała wojna nerwów dotycząca rozwoju sytuacji. Do dzisiejszego poranka ważyły się losy wstrzymania planowych przyjęć, ale testy kontrolne wykazały, że najgorsze nie nastąpiło. Dziś dyrekcja szpitala po zakończonym posiedzeniu oraz uspokajających informacjach z laboratorium, poinformowała nas, że sytuacja została opanowana, a pacjenci mogą odetchnąć z ulgą. Zdecydowana większość placówki funkcjonuje w normalnym trybie, choć – z oczywistych przyczyn – w zaostrzonym rygorze.

Problematycznym punktem nadal jest oddział rehabilitacji, który po tym jak pojawili się tam pacjenci z dodatnimi wynikami, wstrzymał planowe przyjęcia. W tej chwili 12 pacjentów przebywających na tym oddziale czeka jeszcze na potwierdzenie testów, ale pozostają w izolacji od innych. Są to pacjenci z obciążeniami zdrowotnymi, cierpiący m.in. na schorzenia neurologiczne, wymagający opieki medycznej, ale objawy związane z COVID-19 nie stanowią problemu. Z powodów zdrowotnych wypisanie ich do domów nie wchodzi na razie w rachubę i trudno powiedzieć, kiedy oddział rehabilitacji wróci do normalnej pracy. Wstrzymano także przyjęcia na oddziale psychiatrycznym, ale dyrektor planuje, że zostaną wznowione już w przyszłym tygodniu.

Reszta oddziałów – z oddziałem wewnętrznym włącznie – funkcjonuje w normalnym trybie, przyjmuje planowych pacjentów i wykonuje zabiegi. Normalnie pracuje już Szpitalny Oddział Ratunkowy oraz Nocna Opieka Lekarska. Wszyscy pacjenci, którzy kwalifikują się do pobytu w szpitalu, przyjmowani na SOR, którzy wymagają leczenia i diagnostyki, są kierowani na szpitalne oddziały.

Normalnie pracują także wszystkie poradnie specjalistyczne, dlatego wizyty odbywają się w normalnym trybie, po wcześniejszym umówieniu terminu. Zmiany zaszły za to w szpitalnej Przychodni Zdrowia, która przeszła w tryb teleporad. Decyzję taką dyrekcja szpitala podjęła z powodu pogorszenia się sytuacji epidemicznej w naszym powiecie i z przyczyn ostrożnościowych.

Przychodnia znajduje się na terenie szpitala i ze zrozumiałych przyczyn przychodziły tam osoby z ciężkimi infekcjami. Jeśli wyniki testów u takich osób wykazałyby wynik dodatni, zdestabilizowałoby to funkcjonowanie całej placówki. Lekarze przyjmujący przychodni mają ujemne wyniki testów, dlatego przywrócono możliwość osobistego kontaktu. Wstępem do porady stacjonarnej jest jednak teleporada. Jeśli lekarz na podstawie rozmowy telefonicznej uzna, że pacjent powinien zostać przebadany, zostanie on przyjęty, ale w miejscu izolowanym.

Dyrektor szpitala niezmiennie zachęca do stosowania się zaleceń zakrywania nosa i ust oraz przestrzegania zasad dystansu społecznego, bo w dużej mierze od naszej ostrożności zależy rozwój sytuacji epidemicznej w naszym powiecie. SARS CoV-2 jest zdradliwy, ale mamy wpływ na to czy dojdzie do zakażenia, ale nie jest to równoznaczne z rozwinięciem się choroby. Jeśli już zapadniemy na COVID-19, sposób, w jaki przejdziemy chorobę zależy od wielu przyczyn – od wieku i innych obciążeń zdrowotnych i osobniczej odporności organizmu.

– Pamiętajmy, że koronawirus bywa zdradliwy, w Ostrołęce był przypadek  99-latka, któremu udało się wyzdrowieć i wykształcić przeciwciała, jednocześnie bywa, że COVID obiera życie osobom w sile wieku. Najlepszym sposobem na uniknięcie problemów jest profilaktyka i niedopuszczanie do zakażenia. Myjmy ręce, unikajmy skupisk ludzkich, używajmy maseczek i dbajmy o swoje zdrowie i odporność – podkreśla dyrektor SP ZZOZ Grzegorz Magnuszewski.

 

M. Jabłońska


 

guest
4 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Covid
Covid
13 dni temu

To proszę teraz zadbać, aby personel medyczny nie miał maseczek w nosie, ani pod nosem, a na nosie ! Tak samo pacjent na korytarzu !!!

21:37
21:37
13 dni temu

ale czaicie, w przychodni szpitalnej jest jeden numer telefonu: od przyjmowania zleceń na recepty, od umawiania się na wizyty, od PRZEPROWADZANIA teleporad, wystarczy, że jakaś Grażynka zacznie się uskarżać na swoje haluksy i przez godzinę telefon zajęty. Tak było z 2 miesiące temu, mam nadzieję, że już to zmienili.

Qwerty
Qwerty
odpowiada  21:37
13 dni temu

Leżę w szpitalu i potwierdzam! Maseczki są noszone na wszystkie możliwe sposoby albo wcale zwlaszcza jak w.nocy przychodzą do pacjentów!! Nie wspomnę o tym, że połowa personelu kicha, prycha i kaszle. Nawet teraz jak to piszę, to słyszę. Podczas obchodu też!! Tylko wszyscy lekarze są zdrowi-to fakt. Oczywiście są też tacy pracownicy, którzy bez względu na okoliczności mają maseczki założone jak należy. A przy okazji – gdyby nie marna jakość teleporady, to by mnie tu w szpitalu nie było!!!

cilick
cilick
odpowiada  Qwerty
12 dni temu

Moja żona jest chora a musi chodzić do pracy, niestety. Faktycznie prycha i kaszle. Abyś ty mogła tam leżeć ona nie może wykurować się w domu.