Drożyzna w sklepach. Mimo że zarabiamy więcej, często stać nas na mniej.

Coraz wyższe ceny żywności zauważył chyba każdy, kto robi zakupy. Najbardziej drożeją towary pierwszej potrzeby oraz takie, które kupujemy najczęściej. Wielu przasnyszan narzeka, ale nie wszyscy. Wśród nas są też tacy, którzy uważają że żyje im się lepiej.

Ekspert HRE Investments przyjrzał się cenom popularnych dóbr oraz usług na przestrzeni ostatnich dziesięciu lat. Z opracowania opartego na danych GUS i NBP wynika, że dziś za większość rzeczy trzeba zapłacić zdecydowanie więcej niż 10 lat temu.

Pocieszyć może jedynie fakt, że prócz cen rosną również nasze płace, choć zwłaszcza w ubogim powiecie przasnyskim nie tak szybko, jak wszyscy byśmy chcieli. Ceny rosną za to w zastraszającym tempie również w ujęciu rocznym. GUS podał, że drastycznie zdrożały warzywa i pieczywo.

W ciągu ostatnich 10 lat chleb zdrożał o 41%

Według danych GUS płace rosną szybciej niż ceny. Oznacza to, że powinniśmy czuć się bogatsi. W wielu przypadkach tak jednak nie jest, ponieważ dane o inflacji nie odzwierciedlają struktury naszych wydatków oraz faktu, że niektóre dobra kupujemy częściej, niż inne. Według HRE Investments na przestrzeni ostatniego dziesięciolecia staniały np. miksery i kuchenki mikrofalowe, ale za podstawowe produkty żywnościowe płacimy często wielokrotnie więcej. W ciągu dekady cena chleba skoczyła o 41%, przy czym najnowsze dane GUS wskazują, że podwyżka z ostatniego roku wyniosła niemal 10%.

Z danych HRE Investments wynika, że w drugim kwartale 2019 roku za kilogram cebuli płacić musieliśmy przeciętnie 4,56 zł, czyli prawie trzy razy więcej niż w 2009 roku. Dwuipółkrotnie wyższa jest też dziś cena czarnej herbaty i kilograma ziemniaków. O ponad połowę droższe niż przed dekadą jest masło (w ciągu 10 lat zdrożało o 73%), wizyta u lekarza (77%), czy papierosy (84%). Rekordzistką w zestawieniu jest pietruszka, która w ciągu 10 lat zdrożała o 300%. Dla pocieszenia dodajmy, że po notowanych dotychczas rekordach w ostatnich miesiącach pietruszka zaczęła tanieć.

Jak wyglądają podwyżki rok do roku?

W tym przypadku porównanie również nie wygląda optymistycznie, mimo że GUS policzył, że wzrost cen od czerwca 2018 roku do czerwca roku 2019 wyniósł przeciętnie tylko 2,6%. Wydawać by się mogło, że to niewiele, ale warto wziąć pod uwagę, że tak szybko w ujęciu rocznym ceny nie rosły od 2012 roku.

Kiedy przyjrzymy się zachowaniom cen z ostatniego czasu, okazuje się, że dziś za tę samą kwotę kupimy mniej. Dotyczy to zwłaszcza dóbr konsumpcyjnych. To najmocniej uderza w najbiedniejszych, ponieważ w ich przypadku pula pieniędzy przeznaczana „na życie” jest procentowo największa.

Ceny warzyw w ciągu roku poszły w górę o ponad 27%, staniały jednak owoce

Według GUS w ciągu ostatniego roku dość mocno zdrożały towary pierwszej potrzeby: żywność i napoje bezalkoholowe (o 5,7% rok do roku). Pocieszeniem jest spadek cen owoców (-4,3% rok do roku). Za to znacznie poszły w górę warzywa (+27,3% rok do roku), pieczywo (+9,8%) i mięso (+6%). Trudno się dziwić, że najsłabiej sytuowani przasnyszanie są pełni obaw.

– Ogromnym zmartwieniem są dla mnie ceny jedzenia, a zwłaszcza warzyw. Kiedyś cotygodniowe zakupy jarzyn na przasnyskim targowisku kosztowały mnie około 15 złotych, dziś jest to dwa razy tyle. Dla emerytki to bardzo dużo. Zaskoczyły mnie zwłaszcza tegoroczne ceny ziemniaków, w ubiegłym roku na całą zimę kupiłam metr kartofli za 90 zł, tej jesieni na ziemniaki wydałam prawie 200 zł – mówi Jadwiga Kowalska.

Nie brakuje jednak optymistów

Z obecnej sytuacji zadowolony jest za to młody mieszkaniec Przasnysza – W ciągu ostatnich 3 lat moja pensja znacznie wzrosła. Oczywiście dostrzegam podwyżki cen żywności, ale tanieje za to elektronika. Dzięki temu, że zarabiamy z żoną więcej, nie musimy już jak dawniej liczyć każdej złotówki. W przyszłość patrzymy z optymizmem, ponieważ nasza sytuacja finansowa w ostatnich latach uległa poprawie – mówi przasnyszanin.

Eksperci szacują, że w najbliższym czasie czeka nas wprawdzie dalszy wzrost płac, ale jednocześnie zwiększą się wydatki na życie. Na dalszy wzrost cen będzie miała wpływ m.in. tegoroczna susza, podwyżki cen paliw oraz planowane uwolnienia cen energii dla przedsiębiorstw.

M. Jabłońska


Skomentuj artykuł

avatar