Dramat rolników z gminy Chorzele. Wniwecz poszły miesiące trudu.

Rolnicy z Lipowca w gminie Chorzele donieśli nam o dramatycznych skutkach wczorajszej nawałnicy, w wyniku której ucierpiały uprawy należące do kilkunastu gospodarzy. Padający przez chwilę grad oraz ulewa w okamgnieniu spowodowały dotkliwe straty. Zjawisko miało charakter bardzo lokalny, w sąsiedniej wsi spadł tylko niegroźny deszczyk.

 

Mieszkańcy okolicznych wsi relacjonują, że zjawiska pogodowe, które rozegrały się nad Lipowcem, wyglądały niczym armagedon. Poszkodowani rolnicy są załamani, ponieważ w kilka minut ucierpiały uprawy, o które dbali miesiącami.

 

– W wyniku wczorajszych opadów deszczu oraz gradu, doszło do zniszczenia wielu upraw rolnych we wsi Lipowiec (gm. Chorzele). Przede wszystkim ucierpiały zboża, kukurydza, ziemniaki. Przyszła nagła fala deszczu, po chwili zaczął padać grad, który uszkodził łodygi upraw (widoczne na zdjęciach). W przeciągu kilkunastu minut żywioł doprowadził do znacznych zniszczeń. W konsekwencji możemy się spodziewać zdecydowanie mniejszych zbiorów z uwagi na uszkodzenia roślin w fazie wzrostu – napisał do nas jeden z rolników z Lipowca, którego uprawy dotknęła klęska gradu, prosząc o nagłośnienie sprawy.

Teraz potrzebna jest interwencja gminy, która powinna jak najszybciej przeprowadzić procedurę zgłoszenia gradobicia do Urzędu Wojewódzkiego. Wówczas szkody zostaną oszacowane przez specjalną komisję powołaną przez wojewodę.

Rolnicy, którzy ponieśli straty w swoich gospodarstwach w wyniku wystąpienia m.in. suszy, gradu, deszczu nawalnego, powodzi, huraganu, pioruna lub obsunięcia się ziemi powinni zgłosić je jak najszybciej do urzędu gminy.

M. Jabłońska


 

guest
14 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
andrzej
andrzej
3 miesięcy temu

Według mojej wiedzy rolnicy powinni zgłosić szkody u swoich ubezpieczycieli tam gdzie ubezpieczyli uprawy.Chcę zauważyć że zgodnie z prawem ubezpieczenie przynajmniej połowy upraw na gruntach ornych jest obowiązkowe.

Ja znajoma
Ja znajoma
odpowiada  andrzej
3 miesięcy temu

Oczywiście niech ubezpieczaja swoje płody rolne , a nie tylko roszczeniowi są ,cały czas żeby im tylko dawali jak nie suszowe to powodziowe Bez przesady

Jola
Jola
odpowiada  Ja znajoma
3 miesięcy temu

Chyba pojęcia nie masz o czym piszesz… Rolnik roszczeniowy… Rolnik to najcięższy kawałek chleba

andrzej
andrzej
odpowiada  Jola
3 miesięcy temu

Pani Jolu (jeśli mogę tak napisać ) rolnik to taki sam zawód jak wszystkie pozostale.Specyfika jego polega na tym że „warsztat pracy jest na świeżym powietrzu” i że ma do czynienia z żywymi organizmami.Jeśli dobrze wiem to każdy z nas wykonuje zawód taki jaki sobie wybrał a nie taki jaki mu dziadek zapisał w spadku. Wykonywanie swojego zawodu polega między innymi na zapobieganiu stratom jakie możemy ponieść przy jego wykonywaniu.Nie wiem czy Pani wie ale ubezpieczenie upraw jest obowiązkowe a Budżet Państwa pokrywa 65 % składki należnej.Brak takiego ubezpieczenia jest więc złamaniem istniejącego prawa a oczekiwanie że „Państwo zapłaci” jest… Czytaj więcej »

Jola
Jola
odpowiada  andrzej
3 miesięcy temu

Oczywiście… Rolnik śpi, a na polu samo mu rośnie

Magda
Magda
odpowiada  Ja znajoma
3 miesięcy temu

Spróbuj ubezpieczyć uprawy od suszy. Nie da się. Pięćset plus się słusznie należy, ale jak rolnikowi dzieje się krzywda, to można go zlicytować? Bez laptopów, smartfonów, tabunów urzędników i tysiąca usług da się żyć. Bez jedzenia się nie da. Epidemia i zamknięte granice pokazały nam, jak ważna jest niezależność żywnościowa kraju, którą mamy dzięki rolnikom.

Jola
Jola
odpowiada  Magda
3 miesięcy temu

Zgadzam się w 100 procentach. Ale chyba niektórym nie da się tak oczywistych rzeczy przetłumaczyć. Gdyby nie ten „roszczeniowy rolnik” to raczej: i urzędnik, i lekarz, i każda osoba wykonująca inny zawód (jaki by sobie wybrała) raczej z głodu by padła…

Łukasz
Łukasz
odpowiada  Ja znajoma
3 miesięcy temu

szuszowe nie są wypłacane już rok czasu w wielu gospodarstw zwierzęta nie były karmione tak jak być powinny za bele siana płacili po 150 zł pomocy szuszowej dalej nie ma .ale jak kolega chce zjeść swierze bułkę to jest fajnie napić się kefiru czy mleka to też jest fajnie zjeść na grylu karkówka czy na obiad schabowego też jest fajnie A to na obiad zemiaczki pieczone czy gotowane to też jest fajnie . może kolega musi się cofnąć kilka czy kilkanaście lat do szkoły i mu przypomną z czego to jest i kto to produkuje . może trochę współczucia dla… Czytaj więcej »

Jola
Jola
odpowiada  Łukasz
3 miesięcy temu

Tacy, jak niektórzy z Przedmówców myślą, że bułka, kefir czy schab biorą się z Biedronki…

Krzysztof
Krzysztof
odpowiada  Ja znajoma
3 miesięcy temu

Ty ku*** imbecylu je***, nie masz zielonego pojęcia o gospodarstwie to się nie odzywaj!!!

Romek
Romek
odpowiada  Krzysztof
2 miesięcy temu

Można się spierać, polemizować ale bez wulgaryzmów. Tu wniosek do admina aby „banował” wulgarnych użytkowników pomimo tego, że część liter zastępują gwiazdkami. I tak wszyscy wiedzą co to oznacza.
A propos gwiazdki się koledze nie zgadzają.

Mika
Mika
odpowiada  andrzej
3 miesięcy temu

Otóż to!

ona
ona
3 miesięcy temu

do tych wszystkich co nalatują na rolników!!!!!jesteście posiadaczami ziemi w doniczce pod kaktusem to się na temat upraw nie wypowiadajcie bo g.234o wiecie!!!!

Jola
Jola
3 miesięcy temu

W mieście to się nie martwią czy pada czy nie pada Uprawy ograniczają do ogródka A dźwignie co najwyżej do 10 l wiaderka A tu to albo stres albo dźwignie że psychika i kręgosłup siada