Dla młodych przasnyszan refleksji kilka… – Janusz Piechociński

Przypominamy tekst, który na prośbę Romana Nowickiego napisał kilka tygodni temu Poseł Janusz Piechociński specjalnie dla Infoprzasnysz. Nie chwaląc się po jego opublikowaniu zaczęła się kosmiczna kariera Posła Piechocińskiego. Najpierw zdetronizował dotychczasowego prezesa PSL i niedługo po tym został Wicepremierem i Ministrem Gospodarki. Przeczytajmy więc ten tekst jeszcze raz, ale już w zupełnie innym kontekście. 


Dla młodych przasnyszan refleksji kilka…

Każdy czas niesie sobą ciągle nowe wyzwania. W każdym czasie Narody , Społeczeństwa, Większe I Mniejsze Ojczyzny,  w końcu każda Rodzina i każdy z Nas muszą znaleźć odpowiedz na podstawowe pytania : gdzie i jak żyć  ? Jak wykorzystywać szansę , omijać zagrożenia, budować ścieżki swojego życia , drogi mniejszej czy większej kariery . Często na wielu spotkaniach powtarzam zasłyszane kiedyś pytanie o tym , że Dzisiejszy Człowiek  ma coraz lepsze samochody ale czy na pewno mamy lepszych kierowców? W tym samym otoczeniu , porównywalnych warunkach „Kraju za Wielkim Miastem”, na tej samej ulicy, wsi, miasteczku czy mieście, w tym samym gimnazjum i liceum obok siebie wyrastają Ci którym potem się w życiu udaje i Ci którym jak śpiewają „znowu w życiu mi nie wyszło„ . Zadajemy sobie wtedy pytanie co było źródłem sukcesu jednych i powodem klęski czy porażki drugich. Czy tylko wrodzone zdolności, zwykłe szczęście czy też potwierdzenie każdego dnia ciężką nauka i pracą , aktywnością  porzekadła, że „nawet szczęściu trzeba pomagać”? Nie tylko w tabloidach czytamy ale i rzeczywiście widzimy Ludzi , którzy spełniają swoje pragnienia i marzenia a szli do nich drogą wyboistą i niepewną pod wiatr przez lata. Widzimy też Tych co startowali w lepszych warunkach a życie i ich niemoc pokonały ich na samym już starcie. Widzimy też Tych co już nawet marzeń nie mają  albo ich Wielkie Marzenia , których nawet nie próbowali realizować wdeptały ich w otchłań goryczy i depresji. Nie tylko więc trzeba „chcieć „ ale i mieć warunki do tego aby „móc”.  Zawsze jednak , w każdych warunkach można zrobić więcej albo mniej, lepiej albo gorzej , z mniejszą albo większą aktywnością i wysiłkiem starać się podążać na życiowych drogach za dużymi i małymi pragnieniami. W każdym jednak przypadku warto mieć poczucie, że to za czym gonimy i pragniemy, to co dla nas ważne nie odebrało nam naszego Człowieczeństwa. Na tej drodze staramy się nikogo nie skrzywdzi ć, a nasze ambicje  nie zamieniają nas  w chorego człowieka , który niczego poza nimi nie widzi.

Piszę o tym z pełnym przekonaniem bo kilkadziesiąt lat temu trochę jak Bohater z „Daleko od szosy” , z małej podwarszawskiej szkoły w Nowej Iwicznej , z biednej chłopo-robotniczej rodziny  wyruszyłem ku swoim marzeniom. Przez lata była i jest to pogoń za wiedzą znaczona aktywnością szkolną i studencką , sportową i społeczną. Bez tamtych doświadczeń nie byłoby polityka i posła Janusz Piechocińskiego. Bez  ludzi których wówczas spotkałem , nauczycieli i wychowawców , koleżanek i kolegów pewnie byłbym innym człowiekiem. Innym i gorszym .Nauczyli mnie kilku prawd , które dla mnie są wyznacznikiem także na dziś . Nie zbudujesz swojego lepszego dnia na krzywdzie innych, ucz się nie tylko mówić ale i słuchać, jak się za coś bierzesz to rób to solidnie i z pasją , możesz wymagać od innych jeśli dwa razy tyle wymagasz od siebie, nie gódź się na to z czym się nie zgadzasz i nie rób innym tego co tobie nie miłe. W pracy, zaangażowaniu i aktywności równaj do najlepszych. Dostrzegaj , wspieraj , pomagaj tym co nie wyszło i nie wychodzi. Znajduj sobie i w każdym z otoczenia to co najlepsze . Nie każdy zostanie prezydentem czy posłem , nie każdy wójtem czy radnym, nie każdy będzie Messim czy Maradonną , Kulczykiem czy twórcą facebooka ale czy to powód by nie marzyć , nie mieć planów i na tyle na ile warunki i Życie pozwoli z pasją zacząć je realizować ? Czy satysfakcja z tego ,że wygraliśmy meczyk w UKS, założyliśmy ten klubik dla własnego syna i dzieciarni z okolicy nie będzie też WIELKA? Czy stworzenie nawet małej firmy, dobre gospodarowanie na swoim w mieście czy na wsi nie da nam potwierdzenia własnej zaradności i przedsiębiorczości?  Czy występ na scenie swojego liceum w Twojej „garażowej kapeli” nie daje nie mniejszej radości i spełnienia muzyka i twórcy ? Postarajmy się więc  znaleźć to „nasze” miejsce na Ziemi w którym będzie nam najbliżej tych Wielkich i tych małych marzeń z dzieciństwa i młodości. Wielkich i małych marzeń popartych jeszcze większą pracą i uporem w ich realizacji. Lepsza Polska nie robi się sama. Sam też nie zrobi się lepszy Przasnysz. Ba sam z siebie nie zrobisz się Lepszy Ty Sam. Na początek więc zacznijmy od siebie aby każdego dnia być LEPSZYM . Nie lubię tej matmy ale wyciągnę na cztery . Przyłożę się do matury, zaproponuję wolontariat czy staż, nauczę się pracy społecznej w stowarzyszeniu, założę profil mojego miasta czy klasy i będę dobrym administratorem , nie będę tracił czasu w komputerze tylko wykorzystam jego możliwości do nauki języków, znajdę Szweda czy Francuza którego z wzajemnością zaproszę na tani pobyt w  moim kraju i mieście a potem jeśli trzeba to i autostopem dojadę do niego. Każdego dnia  będę starał się być lepszym  bo tylko narzekać na wszystko potrafi każdy ja nie narzekam …. staram się , robię , inwestuję w siebie na różne sposoby. Zawsze przecież coś z tego wyjdzie z wiarą mówię to sobie i innym …


Janusz Piechociński


Może ci się spodobać również
Komentarze
Loading...