Czym jeżdżą przasnyscy policjanci?

O nie najlepszej sytuacji finansowej policji słychać od dawna. Funkcjonariusze narzekali m.in. na kiepskie zarobki, co zaowocowało protestami, które miały miejsce także w Przasnyszu. Nie napawa optymizmem także stan pojazdów. Mławscy dziennikarze ustalili, że jedna trzecia samochodów tamtejszej policji nie nadaje się do użytku. Sprawdziliśmy, czy problem zdezelowanych aut dotyczy również Przasnysza.

Okazuje się, że komendant Tomasz Łysiak nie ma powodów do narzekań. Dzieje się tak dzięki pozytywnym relacjom z samorządowcami, którzy chętnie sypią groszem na zakup nowych pojazdów. W ciągu ostatnich lat przasnyskiej policji udało się w ten sposób pozyskać ponad pół miliona złotych. To sprawia, że większość aut naszych funkcjonariuszy to pojazdy zaledwie kilkuletnie.

Większość samochodów KPP w Przasnyszu została zakupiona za pieniądze samorządów

– Od wielu lat system zakupu pojazdów dla policji przebiega w systemie 50 na 50%. Połowę daje policja, a połowę stanowią pieniądze, które uda nam się uzyskać od powiatu i gmin – tłumaczy komendant Tomasz Łysiak.

W każdej komendzie wojewódzkiej jest fundusz wsparcia policji, który zapewnia połowę środków, a druga połowa może pochodzić od samorządów, banków albo stowarzyszeń. W praktyce wygląda to tak, że w pierwszych kilku miesiącach roku, po rozmowach z przedstawicielami samorządów, komendant sporządza zapotrzebowanie.

– Dysponujemy szacunkowymi cennikami, ile mogą kosztować pojazdy w poszczególnych klasach. Na ich podstawie przeprowadzamy rozmowy z samorządami, szukając chętnych do partycypowania w kosztach. Jeśli chodzi o nasz powiat i jego gminy, zawsze spotykaliśmy się ze zrozumieniem, dzięki czemu z uzyskaniem pieniędzy nie było problemów. Zrobiłem wyliczenia, z których wynika, że w ostatnich latach pozyskaliśmy od samorządów 523 tys. zł. Może Mława ma większy problem, ja na szczęście się z nim nie spotykam – podkreśla Tomasz Łysiak.

 Najhojniejszy był powiat, ale można było również liczyć na pomoc od gmin

– Zdecydowanie przez lata najhojniejszym darczyńcą był powiat przasnyski, ale zgrzeszyłbym, gdybym narzekał na nasze gminy. Na posterunki w Krasnem i Czernicach Borowych wójtowie wykładali jakąś sumę, starosta zabezpieczał resztę. Podobnie jest na północy powiatu. Posterunki w Krzynowłodze i w Chorzelach dofinansowywała pani burmistrz i wójt, a starostwo uzupełniało brakującą kwotę. Pomaga również gmina Jednorożec. W ten sposób bez przeszkód zabezpieczamy środki. Udało nam się również pozyskać dofinansowanie z nadleśnictwa Wielbark, które na północy naszego powiatu ma maleńki kawałek swoich lasów, była więc prawna możliwość pozyskania dotacji. Oczywiście otrzymujemy też wsparcie od naszego nadleśnictwa, które w dużym stopniu pomogło nam sfinansować zakup sztandaru, łoży też na profilaktykę – podkreśla Tomasz Łysiak.

KPP w Przasnyszu dysponuje łącznie 26 samochodami, a 17 z nich ma mniej niż 5 lat. Najstarszy samochód pochodzi z rocznika 2007

– Mamy w sumie 26 samochodów, z czego 17 to auta 5-letnie lub młodsze. Średnie przebiegi naszych pojazdów zamykają się pomiędzy 30-70 tys. km. Największy przebieg ma samochód 9-letni, który ma 270 tys. km. Ten rekordzista to Fiat Ducato z klatką do przewożenia zatrzymanych. I tu jest pewien problem, bo są to pojazdy droższe, kosztujące 150 -180 tys. zł. Aby kupić takie auto, musiałbym pozyskać od samorządów 90 tys. zł, więc staję przed trudnym wyborem, gdyż za tę kwotę, mógłbym kupić aż dwa samochody osobowe. Z drugiej strony te większe pojazdy też są potrzebne, ponieważ nasi funkcjonariusze jeżdżą nimi m.in. do zabezpieczania przejazdów kibiców piłkarskich – przyznaje inspektor.

Policyjne drużyny liczą 7 osób, do tego dochodzi sprzęt w postaci tarcz, pałek, kamizelek i hełmów, które są na wyposażeniu przasnyskiej komendy. KPP w Przasnyszu  dysponuje trzema busami, które służą do przewozu drużyn wraz z ekwipunkiem. Jednak nie wszystkie pojazdy muszą być jak spod igły.

– Mam na myśli samochody dla techników, które dużo nie jeżdżą, ale muszą być pojemne, aby pomieścić walizki z narzędziami kryminalistycznymi. Są to pojazdy, którymi poruszają się policyjni technicy, jeżdżący do oględzin np. w przypadku zabójstw. Nasz zespół techniki kryminalistycznej operuje na terenie dwóch powiatów – przasnyskiego i makowskiego, i z przyczyn ekonomicznych działamy we wspólnym systemie – opowiada komendant.

KPP w Przasnyszu ma trzech techników, drugie tyle jest w Makowie. Mają wspólny grafik dyżurów obejmujący dwa powiaty. – Ten system się sprawdza, ponieważ tego typu zdarzeń nie jest wiele. Bywa, że technik z Makowa jedzie na oględziny do Chorzel, bywa, że nasi technicy jadą do Krasnosielca; taka współpraca dobrze się sprawdza. Globalnie jednak samochody naszych techników nie mają dużych przebiegów, dlatego nie muszą być nowe – tłumaczy.

W znakomitym stanie technicznym muszą być natomiast pojazdy wydziału ruchu drogowego oraz samochody służb patrolowych, ponieważ to właśnie one pokonują największe dystanse.

Nowe nabytki

KPP w Przasnyszu dostała niedawno dwa nowe auta. Najnowsze nabytki to Opel Crossland i Opel Astra, które służą drogówce. Opel Crossland, który nasza policja otrzymała w styczniu 2019 roku, został zdobyty dzięki pracy policjantów z zespołu do walki z przestępczością gospodarczą. Istnieje specjalny fundusz, nagradzający te jednostki, które skutecznie walczą z wyłudzeniami podatków – np. handlem papierosami bez akcyzy.

– Skuteczność moich policjantów sprawiła, że drugi rok z rzędu dostaję samochód za walkę z przestępczością gospodarczą. W tym oraz w poprzednim roku udało się tylko nam i dwóm innym jednostkom na Mazowszu – chwali się komendant. Na tym nie koniec, ponieważ są widoki na nowe zakupy.

– Jestem już po wstępnych rozmowach z nowym starostą oraz burmistrzem i myślę, że w tym roku uda nam się pozyskać jeden lub dwa samochody. Nie potrzebujemy więcej i nie mamy wygórowanych potrzeb, ponieważ nasze samochody są względnie nowe. Na początku swojego urzędowania założyłem, że będę nasze pojazdy odświeżał sukcesywnie, kupując jeden lub dwa pojazdy rocznie, wycofując z użytkowania te najstarsze. Samochód 7 lub 8-letni jest w warunkach policji wiekiem idealnym, aby myśleć o zakupie nowego – mówi inspektor Tomasz Łysiak. Do tej pory wszystkie zamierzenia komendanta udawało się zrealizować, a KPP w Przasnyszu na stan swoich pojazdów nie narzeka.

KPP w Przasnyszu dysponuje obecnie:

Citroen C4 – 1 szt.

Fiat Ducato – 3 szt.

KIA Ceed – 6 szt.

Opel Astra – 3 szt.

Opel Corsa – 2 szt.

Opel Crossland – 1 szt.

Opel Mokka – 3 szt.

Renault Megane – 1 szt.

Skoda Yeti – 6 szt.


M. Jabłońska

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments