Czy przasnyski sąd ukarał kogoś za brak maseczki? Sprawdziliśmy.

Podczas obowiązywania wiosennych ograniczeń, wprowadzonych pod pretekstem pandemii, dotyczących m.in. konieczności zasłaniania nosa i ust, zakazu wstępu do parków i lasów oraz przemieszczania się policja pilnowała przestrzegania rozporządzenia, używając do tego celu art. 54 kodeksu wykroczeń i nakładając mandaty. Nie wszyscy mieszkańcy naszego powiatu je przyjęli, a sprawy trafiły do przasnyskiego sądu. Jakie orzeczenia zapadały?

 

Jakiś czas temu Polskę obiegły szczegóły jednego z pierwszych postępowań sądowych, związanych z odmową przyjęcia mandatu nałożonego w związku z art. 54 kodeksu wykroczeń, prowadzonego przez Sąd Rejonowy w Kościanie. Chodzi o sprawę mężczyzny, który w trakcie obowiązywania zakazu przemieszczania się jechał na rowerze bez maseczki. Mężczyzna odmówił przyjęcia mandatu, więc policja skierowała do sądu wniosek o jego ukaranie.

Sąd Rejonowy w Kościanie odmówił wszczęcia postępowania w tej sprawie. W uzasadnieniu postanowienia wskazał, że zarówno zakaz przemieszczania się, jak i nakaz noszenia maseczek, zostały wprowadzone bezprawnie, z naruszeniem przepisów Konstytucji. Sąd argumentował, że tak daleko idąca ingerencja w prawa i wolności obywatela może być wprowadzona tylko w drodze ustawy. Tymczasem Rada Ministrów nakazy i zakazy wprowadziła poprzez rozporządzenie czyli akt stojący w hierarchii źródeł prawa niżej niż ustawa.

Na tym nie koniec, bowiem zdaniem sądu, Rada Ministrów powołała się na niewłaściwą podstawę prawną nakazu zakrywania ust i nosaOtóż ustawa z 2008 r. o zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi daje uprawnienie do wydania rozporządzenia nakazującego stosowanie środków profilaktycznych, mających przeciwdziałać rozprzestrzenianiu się wirusa, ale jedynie u osób chorych i podejrzanych o zachorowanie, a nie u wszystkich. Obowiązek ten nie może więc mieć charakteru powszechnego. Sąd stanął na stanowisku, że rozporządzenie Rady Ministrów dotyczy znacznie szerszego grona osób, niż pozwala na to ustawa o zwalczaniu chorób zakaźnych.

 

11 spraw w przasnyskim sądzie nie zakończyło się ukaraniem

Postanowiliśmy sprawdzić, jak podobne sprawy rozpatrywał Sąd Rejonowy w Przasnyszu. Okazuje się, że do 15 września do II Wydziału Karnego przasnyskiego sądu wpłynęło 29 spraw związanych z art. 54 Kodeksu Wykroczeń w związku z nieprzestrzeganiem (art. 5, 16, 17 i 18) Rozporządzenia Rady Ministrów w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii.

Warto jednak dodać, że są to sprawy z terenu dwóch powiatów – przasnyskiego i makowskiego, bowiem obszar właściwości Sądu Rejonowego w Przasnyszu obejmuje miasta Przasnysz i Maków Mazowiecki oraz gminy: Chorzele, Czernice Borowe, Czerwonka, Jednorożec, Karniewo, Krasne, Krasnosielc, Krzynowłoga Mała, Młynarze, Płoniawy-Bramura, Przasnysz, Różan, Rzewnie, Sypniewo i Szelków.

W 18 sprawach sąd wydał wyroki nakazowe, skazujące obwinionych na karę grzywny. Jak wyjaśniła prezes Sądu Rejonowego w Przasnyszu Małgorzata Wąsowska, sprawy te dotyczyły: „Naruszeń zakazu przemieszczania się i gromadzenia się bez wyraźnego powodu w związku z obowiązującymi przepisami dotyczącymi koronawirusa oraz przebywania w miejscu publicznym bez uzasadnionej przyczyny w celu innym niż zaspokojenie podstawowych potrzeb życiowych.”

Co w tym przypadku niezwykle istotne?: „Poza wykroczeniami z wyżej wymienionych artykułów obwinionym zarzucano jednocześnie popełnienie innych wykroczeń tj. przeciw ustawie o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałania alkoholizmowi lub kodeksu wykroczeń” – zaznaczyła prezes Małgorzata Wąsowska.

Chodziło więc nie tylko o nieprzestrzeganie obowiązujących restrykcji, ale m.in. o zakłócanie spokoju o charakterze chuligańskim lub pod wpływem alkoholu, zaśmiecania miejsca publicznego lub używanie słów nieprzyzwoitych.

18 z 29 spraw, którymi zajmował się przasnyski sąd, zakończyło się wyrokami nakazowymi, co oznacza, że w 11 przypadkach mandaty zostały uchylone, lub sąd odmówił wszczęcia postępowania dzięki czemu mieszkańcy naszego powiatu uniknęli grzywien z powodu nieprzestrzegania obostrzeń związanych z koronawirusem.

 

Czy nasz sąd karał za brak maseczek?

Przasnyski sąd nie wydał ani jednego wyroku nakazowego, związanego wyłącznie z brakiem zasłonięcia nosa i ust. Brak maseczki pojawiał się tylko w dwóch sprawach, zakończonych wyrokiem nakazowym, ale obie dotyczyły również innych przewinień.

Sąd Rejonowy w Przasnyszu II Wydział Karny w dwóch sprawach wydał wyroki nakazowe, w których zarzuty dotyczyły: „Niepodporządkowania się obowiązującym przepisom, związanym z epidemią koronawirusa w ten sposób, że nie zasłonięto ust i nosa oraz nie zachowano bezpiecznej odległości od drugiej osoby. W tym przypadku ukarano obie osoby. Druga i ostatnia ze spraw dotyczyła zaśmiecania miejsca ogólnodostępnego poprzez rozrzucanie papierowych karteczek na chodnik, niedostosowanie się do zakazu zasłonięcia nosa i ust z uwagi na panującą epidemię oraz używanie słów nieprzyzwoitych, co dotyczyło 1 osoby.” – poinformowała nasz portal prezes Sądu Rejonowego w Przasnyszu.

 

Grozi nam czerwona strefa

Jeśli liczba zakażeń na naszym terenie ulegnie dalszemu zwiększeniu, powiatowi przasnyskiemu grozi znalezienie się w strefie czerwonej, a to oznacza powrót powszechnego obowiązku zakrywania nosa i ust – również na świeżym powietrzu, a to może oznaczać mandatowe żniwa.

W pierwszej kolejności warto z funkcjonariuszami rozmawiać i prosić ich o pouczenie. Jeśli jednak zostaniemy ukarani mandatem, możemy odmówić jego przyjęcia. Wtedy sąd zbada, czy rzeczywiście popełniliśmy zarzucany nam czyn oraz czy nałożenie mandatu było słuszne. Może także odstąpić od ukarania.

Dotychczasowe orzeczenia Sądu Rejonowego w Przasnyszu wskazują, że jeśli – prócz łamania koronawirusowych restrykcji – nie nabroiliśmy dodatkowo, istnieje duże prawdopodobieństwo, że nieprzyjęcie mandatu okaże się dla nas korzystne.

Postępowanie sądowe rodzi jednak ryzyko, że orzeczona kara będzie wyższa niż nałożony mandat, a w razie przegranej będziemy jeszcze musieli ponieść koszty sądowe.

 

M. Jabłońska


 

guest
4 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Anna
Anna
22 dni temu

Pod pretekstem!???
Pani Redaktor jest jednak zdecydowaną przeciwniczką istnienia Covid-19.

Przasnyszanka
Przasnyszanka
odpowiada  Anna
22 dni temu

Chyba chodzi o to, że kilkumiesięczne zamknięcie ludzi w domach nie zlikwidowało epidemii, wirus przecież hula w najlepsze. W ostatnich dniach padają rekordy zakażeń, dlatego trudno uznać, że zamkniecie gospodarki i radykalne obostrzenia miały wpływ na Covid.

quetzalcoatl
quetzalcoatl
odpowiada  Przasnyszanka
21 dni temu

Tak właśnie. Z powodu Covid 19 zmarło w Polsce kilkaset osób, reszta zgonów dotyczyła przypadków z tzw. chorobami współistniejącymi. Ciekawe byłoby poznanie liczby zgonów spowodowanej utrudnieniami w dostępie do służby zdrowia, odwołaniem zaplanowanych wcześniej zabiegów, operacji etc. – wszystko to w reakcji na tenże Covid. Inna sprawa to zamknięcie gospodarki i tego skutki, które miało zresztą miejsce przy dobowym przyroście zachorowań na poziomie kilkunastu – kilkudziesięciu przypadków. Dziś, przy dobowej zachorowalności dochodzącej do 2000 przypadków rząd takich działań już nie planuje. Pytam : gdzie zachowanie właściwych proporcji odnośnie zagrożenia i reakcji na nie. Po prostu przesada.

dekalb
dekalb
22 dni temu

Wcale mnie to nie dziwi mieszkamy w takim kraju w którym bardzo często nic nie wiadomo,jest niby obowiązek (był wiosną wszędzie) zakrywania ust,, ALE,,czy na pewno jest no tak do końca nie wiadomo.Płacić ewentualny mandat czy nie- nie wiadomo bo czy sąd oddali czy nałoży grzywnę -nie wiadomo.Fajny ten nasz kraj.