Co wspólnego mają przasnyskie jeże ze stawkami za odbiór odpadów?

Odpowiedź na postawione w tytule pytanie brzmi: więcej niż może się wydawać. Podczas ostatniej miejskiej sesji dyskutowano na temat odbioru odpadów w Przasnyszu, co skończyło się uchwaleniem podwyżek. Jeden z radnych przedstawił ciekawy pomysł, mający ograniczyć ilość śmieci, co nie tylko obniży koszty, ale pozwoli przetrwać zimę przasnyskim jeżom.

 

Jeż jest posiadaczem ostrego długiego ryjka, pękatego ciała i krótkich łapek, najbardziej jednak słynie z tysięcy kolców pokrywających jego ciało. Te sympatyczne i pożyteczne zwierzaki nie mają w mieście łatwego życia. Giną pod kołami samochodów, padają ofiarą innych zwierząt lub ludzi i trudno im o dogodne schronienie na zimę.

Okazuje się, że nie sprzątając liści, pieczemy dwie pieczenie na jednym ogniu – pomagamy jeżom przetrwać mrozy oraz ograniczamy ilość odpadów. Na tę zależność zwrócił uwagę radny Jarosław Włodarczyk, który podsunął pomysł, aby nie sprzątać liści w przasnyskich parkach, co umożliwi jeżom przetrwanie.

Warto je chronić, ponieważ są to pożyteczne stworzenia; w ciągu nocy pojedynczy jeż potrafi zjeść aż 200 gram różnych owadów. To tyle, ile waży kostka masła. Jeż prócz owadów w swoim menu ma również gryzonie, jaszczurki, ślimaki, dżdżownice, a nawet węże, radzi sobie również ze żmijami. Jeśli znajdzie w naszym ogrodzie kawałek mięsa, kolację naszego kota lub psa to też z chęcią je zje.

 

Jeże mogą gościć w naszych ogrodach, warto im umożliwić

Niektóre miasta stawiają specjalne domki hibernacyjne dla jeży, pomagające im bezpiecznie przezimować. Jednak nie trzeba być architektem, aby pomóc przetrwać mrozy tym pożytecznym zwierzętom. Wystarczy pozostawić w swoim ogródku stertę liści czy gałęzi, a jeże mogą je wybrać na zimową miejscówkę. Dzięki pomysłowi radnego jeże znajdą schronienie także w przasnyskich parkach, ponieważ propozycja zyskała akceptację urzędu.

– Propozycja przedstawiona przez radnego Jarosława Włodarczyka jest godną przyjęcia do realizacji. Nie ukrywam, że w tym roku w wydziale GKOŚ takie rozmowy też były prowadzone. Ustaliliśmy, że część liści, znajdujących się w Parku Miejskim im. T. Kościuszki, parku przy ul. Makowskiej oraz skweru przy cmentarzu nie będzie zbierana, tzn. liście będą spryzmowane w dwóch, może w trzech miejscach. Tym samym stworzone zostaną miejsca, w których będą mogły przezimować jeże – wyjaśnił naczelnik GKOŚ Hubert Kwiatkowski, dodając, że jeże mają pozytywny wpływ na środowisko i okolicę, w której się znajdują: tępią owady, zwłaszcza chrząszcze (wśród których jest wiele szkodników), a także niszczące uprawy ślimaki, usuwają padlinę drobnych zwierząt – ptaków, gryzoni czy płazów.

Jeże mogą szukać legowisk do końca listopada.  Pryzmy na przasnyskich terenach zielonych powstaną wówczas, kiedy miasto przystąpi do grabienia liści przed zimą. Pamiętajmy, że nie powinniśmy tam spacerować z psami, ani rozrzucać liści, a miejsce ich gromadzenia należy pozostawić w spokoju.

Warto wiedzieć, że jeże są objęte częściową ochroną gatunkową. W przypadku znalezienia jeża potrzebującego pomocy (rannego lub  chorego) instytucją „pierwszego kontaktu” powinna być gmina, która w zakresie zadań własnych ma sprawy związane z ochroną przyrody.

Miastu polecamy ustawienie przy pryzmach specjalnych tabliczek ostrzegawczych, ale warto wziąć pod uwagę, że pomysł jest pionierski i czas pokaże, czy się sprawdzi.

 

M. Jabłońska


 

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments