Co się dzieje z drzewami w Przasnyszu?

Od kilku lat na terenie Przasnysza można spotkać drastycznie okaleczone drzewa. Bywa, że po przycince pozostaje jedynie wygolony pień. Zjawisko to nie jest w Przasnyszu nowe, a nasz krajobraz urozmaicają żałośnie sterczące kikuty.

W ubiegłym roku ogłowiono dwa ostatnie drzewa rosnące przy ul. 3. maja w sąsiedztwie Miejskiego Domu Kultury, nieopodal poczty. Wygląda na to, że „pielęgnacja” bardzo mocno im zaszkodziła. Nędzne odrosty pojawiły się tylko na jednym z nich, zaś drugie wygląda na niemal martwe. Ten sezon pokaże, czy uda im się przeżyć. Warto pamiętać, że drzewa w okolicy obecnego MDK-u, jeszcze jako bardzo młode, widoczne są na archiwalnych zdjęciach z 1939 roku. Oznacza to, że mogą mieć niemal 80 lat. Za sprawą nieudolnie przeprowadzonej pielęgnacji drzewa, będące świadkami historii naszego miasta, spotkał bardzo smutny los. Zapewne dwa ostańce spod poczty podzielą dolę rosnących niegdyś w okolicy sąsiadów, po których zostało jedynie wspomnienie uwiecznione na starych fotografiach.

Szaleni drwale w Przasnyszu działają niestrudzenie

Okazało się, że nadejście wiosny stało się doskonałym powodem do okaleczenia następnych drzew. Kilka dni temu zgłosił się nasz czytelnik, informując o działaniach w zakresie tak zwanej pielęgnacji zieleni, polegającej de facto na jej niszczeniu. – Nie mieszkam w Przasnyszu od wielu lat, ale podczas świąt zawsze staram się odwiedzać mieszkających tu rodziców. Tuż po Wielkanocy dostrzegłem okaleczone drzewa przy pawilonach przy ul. Orlika przylegających do ul. Marii Skłodowskiej. W dużym mieście, w którym obecnie mieszkam coś takiego byłoby nie do pomyślenia. Nie rozumiem, jak można w ten sposób niszczyć zieleń. Chciałbym wiedzieć kto robi takie rzeczy i dlaczego? – dopytuje pan Michał i dodaje, że w jego opinii okaleczanie drzew jest niezgodne z prawem.

Nasz czytelnik się nie myli, ponieważ przepisy wyraźnie zabraniają takich czynności. Obowiązujące normy prawa mówią, że zabiegi pielęgnacyjne mogą obejmować wyłącznie:

– usuwanie gałęzi obumarłych, nadłamanych lub wchodzących w kolizje z obiektami budowlanymi lub urządzeniami technicznymi,

– kształtowanie korony drzewa, którego wiek nie przekracza 10 lat,

– utrzymywanie formowanego kształtu korony drzewa.

Cięcia pielęgnacyjne należy więc ograniczyć do usuwania suchych i uszkodzonych konarów i gałęzi. Drzewom w wieku do 10 lat można zredukować koronę, jednak należy przeprowadzić ją zgodnie z zasadami sztuki ogrodniczej i nie powinna przekraczać 30% jej objętości. Głęboki zabieg są w stanie przeżyć tylko młode, witalne drzewa. Do takich drzewa przy ul.  3. Maja i Orlika nie należą. W żadnym wypadku nie wolno dokonywać ostrej redukcji wśród drzew starych, gdyż po takim zabiegu mogą obumierać.

Zgodnie z przepisami nie może dochodzić do takiego traktowania zieleni, jak miało to miejsce w obu opisanych przypadkach. Kwestię tę, na naszą prośbę, uściśliła Agata Antonowicz główny specjalista ds. komunikacji społecznej i kontaktów z mediami z Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Warszawie. Nawiązując do skali cięć pielęgnacyjnych, przytoczyła artykuły ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody, które kwestie te porządkują: Art.  87a. stanowi, że: prace w obrębie korony drzewa nie mogą prowadzić do usunięcia gałęzi w wymiarze przekraczającym 30% korony, która rozwinęła się w całym okresie rozwoju drzewa, chyba że mają na celu:

1) usunięcie gałęzi obumarłych lub nadłamanych;

2) utrzymywanie uformowanego kształtu korony drzewa;

3) wykonanie specjalistycznego zabiegu w celu przywróceniu statyki drzewa.

4) usunięcie gałęzi w wymiarze przekraczającym 30% korony, która rozwinęła się w całym okresie rozwoju drzewa, w celu innym niż określony w ust. 2, stanowi uszkodzenie drzewa.

5) usunięcie gałęzi w wymiarze przekraczającym 50% korony, która rozwinęła się w całym okresie rozwoju drzewa, w celu innym niż określony w ust. 2, stanowi zniszczenie drzewa.

Za uszkodzenie lub zniszczenie drzewa/krzewu wymierza się karę administracyjną, której podlega m.in: zniszczenie drzewa lub krzewu, lub uszkodzenie drzewa spowodowane wykonywaniem prac w obrębie jego korony.

Poza tym, jeśli prace pielęgnacyjne prowadzone są w miejscach, w których dotychczas bytowały (gniazdowały) ptaki, wówczas może dojść do zniszczenia siedlisk, będących ich obszarem rozrodu i wychowu młodych. W takim przypadku, jeśli zachodzi podejrzenie naruszenia przepisów poprzez zniszczenie siedliska, należy ten fakt zgłosić na policję – informuje Agata Antonowicz.

Ogławianie, do którego nagminnie dochodzi w Przasnyszu, oprócz zniszczenia walorów estetycznych drzew, prowadzi często do powstawania zaburzeń w ich statyce ze względu na podniesienie lub przesunięcie ich środka ciężkości. Dodatkowo drzewa po wykonywanych cięciach lub po cięciach podkrzesujących narażane są na inwazję patogenów grzybowych. Ogławianie prowadzi także do zagłodzenia drzewa, ponieważ to dzięki liściom roślina może żyć, oddychać i prowadzić fotosyntezę. Usuwając od 50 do 100% ulistnionej korony drzewa, doprowadza się do stopniowego jego obumierania.

Należy podkreślić, że każde cięcie osłabia drzewo, skraca jego żywotność i może być przyczyną jego uschnięcia. Do nieprawidłowości podczas wykonywania prac pielęgnacyjnych należą m.in. wycinanie żywych gałęzi, których usuwanie nie jest uzasadnione ani z punktu widzenia biologicznego, ani technicznego, czy zbyt duża redukcja korony poprzez cięcia grubych gałęzi.

Nie dziwi nas ostra reakcja naszego czytelnika. W pełni podzielamy opinię, że doszło do okaleczenia drzew i oszpecenia miasta.

Zwróciliśmy się do burmistrza o komentarz, czekamy na odpowiedź.

Drzewa przy Orlika dziś
Tak drzewa przy Orlika wyglądały przed kilkoma laty. fot. googlemaps
Drzewa przy pawilonach na ul. Orlika przed zniszczeniem. fot. googlemaps
Okaleczona drzewa przy poczcie w ostatnich dniach maja 2017 r. Obecny rok pokaże czy przeżyją.
Okaleczone drzewa marzec 2017.
Drzewa przy u. 3 maja w 2014 r.

 

Małgorzata Jabłońska

Źródło google maps
Może ci się spodobać również
Komentarze
Loading...