Co cieszy, a co martwi dyrektora “Trójki” Grzegorza Grabowskiego?

Powodów do zadowolenia jest wiele, niestety już w przyszłym roku szkolnym przasnyska placówka będzie się musiała zmierzyć z jednym ważnym problemem.

Reforma edukacji sprawiła, że gimnazjum przekształcone w Szkołę Podstawową nr 3, musiało się otworzyć się na zupełnie nowe wyzwania. Zaszła konieczność wymiany wyposażenia sal. Zakupiono więc nowe szkolne meble, przystosowane do wzrostu i wieku maluchów. Postawiono także na poprawę bezpieczeństwa. Aby młodsze roczniki nie stresowały się obecnością starszych uczniów, podjęto decyzję, że dostaną osobne wejście, od strony sali gimnastycznej. Tam najmłodszych wita wychowawczyni i prowadzi do przeznaczonych dla nich sal. Na tym nie koniec zamian, ponieważ w  nowym roku szkolnym na korytarzu stanęły nowe, piękne szafki. Już niebawem zostaną zakupione jeszcze 4 komplety. Już w tej chwili na korytarzu pojawiły się sakwy, na których maluchy mogą wyszaleć się lub odpocząć. Sale lekcyjne klas I-III zostały wyposażone w dodatkowe półki i szafki na przybory szkolne, a ich liczba równa jest liczbie uczniów. Jak zapewnia dyrektor, dzięki nim dzieci nie muszą nosić ciężkich podręczników. Najczęściej do domu zabierają jedynie lekkie zeszyty ćwiczeń.

Nowa świetlica

Całkowitą metamorfozę przeszła także szkolna świetlica, która jest chlubą dyrektora Grzegorza Grabowskiego. Jak sam przyznaje, takiej świetlicy nie ma żadna szkoła w powiecie.

– Wcześniej pojawiały się zarzuty, że nasza świetlica jest zbyt mała. Potrzeby są ogromne, bo bywa, że musi przebywać tu jednocześnie niemal 90 dzieci. Podjąłem decyzję, aby świetlicę powiększyć kosztem jednej z sal lekcyjnych, co wymagało  wyburzenia ściany. Dzięki temu pomieszczenie jest wystarczająco przestronne, aby pomieścić wszystkich podopiecznych – mówi dyrektor. Świetlica zyskała nowe wyposażenie i stała się miejscem w pełni przyjaznym, dającym uczniom możliwość nauki oraz odpoczynku i zabawy.

Szkołę będzie czekać jeszcze jedna ważna zmiana. W pomieszczeniach obecnej szatni stanie 350 nowych szafek, co pozwoli zmienić i zindywidualizować dotychczasowy system przechowywania kurtek i butów.  Na tym nie koniec dobrych wieści, ponieważ wychodząc naprzeciw oczekiwaniom, plan lekcji zmodyfikowano tak, że zajęcia w placówce kończą się najpóźniej o godzinie 16:15. Już w przyszłym roku szkoła stanie się mniej liczna, dzięki temu prawdopodobnie nie będzie już konieczności prowadzenia zajęć na dwie zmiany. Dla uczniów i ich rodziców to bardzo dobra wiadomość, dla dyrekcji – poważne zmartwienie. To bowiem powoduje, że zabraknie godzin dla wszystkich nauczycieli.

Małgorzata Jabłońska

Może ci się spodobać również
Komentarze
Loading...