Burmistrz Przasnysza uruchamia miejską pasiekę. Gdzie staną ule?

Burmistrz Przasnysza pozazdrościł prezydentowi Ciechanowa miejskiej pasieki i właśnie dopiął swego. Pierwotnie ule miały stanąć – podobnie jak w Ciechanowie – na dachu urzędu miasta, ale włodarz usłuchał rad pszczelarzy i mieszkańców, którzy sugerowali posadowienie uli poza centrum. W końcu pszczoły betonu nie jedzą, a pelargonie na rynku nie wyżywią nawet jednej pszczelej rodziny.

 

Jak zapewnia burmistrz, przasnyska pasieka będzie elementem promocji miasta, ale spełni również rolę edukacyjną.

– Jest mi niezmiernie miło poinformować, że Przasnysz już wkrótce dołączy do miast, które prowadzą swoje mini pasieki. Urząd Miasta przy współpracy z MZGKiM, szkołami podstawowymi, przedszkolami miejskimi oraz LO KEN postanowił założyć pasiekę na 6 uli. Od 1 lipca podejmiemy także współpracę z pszczelarzem, który będzie dbał o miejskie pszczoły. Ule staną na terenie Zakładu Wodociągu i Kanalizacji (MZGKiM) na ul. Zawodzie — poinformował Łukasz Chrostowski.

Miejska pasieka funkcjonować będzie pod opieką wykwalifikowanego pszczelarza, który będzie ją odwiedzał w regularnych odstępach czasu. Pomysł organizacji  takiego miejsca ma służyć ochronie środowiska i zwrócić uwagę na problem wymierania pszczół. Gośćmi pasieki będą m.in. uczniowie przasnyskich szkół, dlatego wybór padł na wyjątkowo łagodną rasę, czyli tzw. krainkę.

– Miasto zdecydowało się na zakup pszczół kraińskich linii Nieska. Całkowity koszt zakupu pszczół, uli i akcesoriów wyniósł około 8 tys. zł. Miasto jednak w dużej mierze pozyskało sponsorów na tę proekologiczną inwestycję. Prywatne osoby zdecydowały się wesprzeć finansowo rozwój pasieki miejskiej. Chcemy edukować dzieci (te małe i te większe) jak ważne są pszczoły w naszym codziennym  życiu. Chcemy też wrócić do „przaśnej” legendy naszego miasta, która nawiązuje m.in. do przaśnego miodu i zrobić z niego element promocyjny Przasnysza. W następnych miesiącach będziemy namawiać poszczególne spółdzielnie mieszkaniowe i wspólnoty do zakładania łąk kwiatowych, tak aby w Przasnyszu było coraz więcej pożytku dla pszczół. Ule miejskie są kolejnym elementem akcji #ZielonyPrzasnysz – podkreślił włodarz.

M. Jabłońska


 

guest
8 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
MK9
MK9
4 miesięcy temu

Oby z lepszymi efektami niż e-sport

Lol
Lol
4 miesięcy temu

Super inicjatywa. A może przekształcić nieco rynek i wydłubać trochę kostki, odkamienić go i posadzić trochę kwiatów i krzewów dla zdrowia mieszkańców i poprawy stosunków wodnych??

Działkowiec
Działkowiec
4 miesięcy temu

Najlepiej w pobliżu jeżykow żeby miały wyżerkę ?

Krzys
Krzys
4 miesięcy temu

Widzę, że obecny burmistrz czuje temat – tak trzymać.

Janek
Janek
4 miesięcy temu

Z przymrużeniem oka. Rozmowa podsłuchana w magistracie miasta Przasnysz: „Dobrze, że już wszystkie ważne sprawy są załatwione. Teraz można zająć się innymi, lżejszymi rzeczami. Od czego by tu zacząć, może jakieś jasełka? No nie, to nie ta pora roku. Dmuchany bałwan też odpada. Może koncert? Ehhh lepiej nie bo sanepid itd. Hot czelendż! A nie, dopiero co jeden zrobiony. Wiem! Wiem! Damy ludziom pszczoły! I ekologicznie i słodko i kolega za miedzą też ma pasiekę.” Wzruszony głos urzędniczki: „Panie burmistrzu! Geniusz! Jest pan wielki!” Do rozmowy włączył się prawnik miasta: „To jest to co zmieni oblicze miasta na zawsze. Lukasz,… Czytaj więcej »

Last edited 4 miesięcy temu by Janek
Green team
Green team
4 miesięcy temu

Co z dworcem, co za ta nieszczęsną strefą gospodarczą…ule-wtf?

Janusz
Janusz
4 miesięcy temu

Na łąkach kwiatowych żywią się dzikie pszczoły ,nie te z uli

Działkowiec
Działkowiec
4 miesięcy temu

Nasz Kubuś Puchatek w akcji wymyślania absurdalnych inwestycji