Burmistrz Przasnysza oddał ślub w czasie pandemii. Jak wyglądał?

Koronawirus z dnia na dzień zmienił nasze życie, pokrzyżował również wiele planów, także tych związanych z zawarciem małżeństwa. Ceremonię i wesele planuje się na wiele miesięcy wcześniej. Wielu młodych zarezerwowało termin ślubu, salę weselną, czasem również hotel, zespół muzyczny, catering, kelnerów, fotografa, kamerzystę i florystkę i liczyli na huczne świętowanie wśród tłumu przyjaciół i rodziny. Ich plany pokrzyżował wirus.

 

Według danych GUS, co roku odbywa się w Polsce blisko 200 tys. ślubów. Sektor ślubny jeszcze kilka miesięcy temu rozwijał się dynamicznie dając miejsca pracy dla ok. 400.000 osób bezpośrednio związanych z branżą. Według informacji Polskiego Stowarzyszenia Konsultantów Ślubnych średni koszt organizacji przyjęcia na 100 osób to 50–80 tys. zł, a wartość sektora szacowana jest na około 10 mld zł. Z powodu pandemii życie tej niemałej gałęzi gospodarki zupełnie zamarło.

W ubiegłym roku w samym tylko Przasnyszu zawarto 127 związków małżeńskich – 42 cywilne i 85 wyznaniowych. Rzecz jasna wiele par planowało również śluby w kwietniu i maju 2020 r., bo przecież nikt nie mógł przypuszczać, że koronawirus zmieni nasze życie o 180 stopni. Jednak to dopiero rozgrzewka przed sezonem ślubnym, którego szczyt trwa od czerwca do sierpnia. Niektóre przasnyskie pary decydowały się na odwołanie ślubu, inne decydowały się kameralną ceremonię, rezygnując z wesela.

Jak wyglądał ślub cywilny w tym czasie i czy można go było przeprowadzić? Śluby nie wszędzie się odbywały. Urzędy stanu cywilnego nie dostały w tej sprawie żadnych wytycznych. Te pojawiły się dopiero 22 kwietnia, kiedy rząd wpisał ślub na listę niezbędnych czynności życiowych.

 

Na ślubie w Przasnyszu tylko narzeczeni i świadkowie. Wszyscy w maseczkach

Sięgnęliśmy po dane dotyczące ślubów cywilnych w Urządzi Stanu Cywilnego w Przasnyszu.

– Na miesiące marzec i kwiecień br. USC przyjął 6 zapewnień o braku okoliczności wyłączających zawarcie związku małżeńskiego do ślubu cywilnego. Dwa śluby odbyły się po połowie kwietnia z dwu – trzy tygodniowym przesunięciem. Jeden ślub oddał Burmistrz, drugi Kierownik USC, a śluby odbyły się w składzie: para młodych oraz świadkowie. Zarówno młodzi, świadkowie, jak i osoba przyjmująca oświadczenia o wstąpieniu w związek małżeński byli wyposażeni w maseczki ochronne oraz rękawiczki jednorazowe, zachowano także wymaganą reżimem epidemicznym odległość między osobami.

Co do pozostałych czterech ślubów oczekujemy na decyzje par młodych dotyczące terminu ślubu. Na kolejne miesiące maj – lipiec zaplanowano 7 ślubów cywilnych. Urząd Stanu Cywilnego nie posiada jeszcze żadnej informacji w sprawie ewentualnej zmiany zaplanowanych terminów. Mając na uwadze wymogi reżimu sanitarnego uroczystości mogą odbyć się w takiej samej formule i z takimi samymi wymogami sanitarnymi, jak śluby udzielone w miesiącu kwietniu – informuje Hanna Walędziak, kierownik USC w Przasnyszu.

 

Może wyjściem z sytuacji okaże się ślub w plenerze?

– Mając na uwadze sytuację epidemiczną, trudne do spełnienia wymogi w  plenerze, nie wyrażamy zgody na ślub poza siedzibą USC. Stanowisko nie dotyczy sytuacji, gdy zamiar zawarcia małżeństwa wynika z zagrożenia życia lub zdrowia, albo jedna ze stron jest pozbawiona wolności. W takich przypadkach będziemy badać i rozstrzygać indywidualnie – przyznaje kierownik USC.

M. Jabłońska


 

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments