Boiska przy szkołach w Przasnyszu jeszcze nie teraz. Najpierw ul. Magnolii i siłownia przy ul. Wiejskiej.

W dokumentach finansowych miasta Przasnysz wprowadzono zmiany, związane z rezygnacją z budowy boisk przy Szkołach Podstawowych nr 1 i 3, które były przewidziane do realizacji w latach 2019-2022. Są jednak ważne powody zaproponowanych zmian.

Miasto liczyło na możliwość dofinansowania budowy boisk ze środków Ministerstwa Sportu. Jednak, po ogłoszonym konkursie okazało się, że mogło uzyskać dofinansowanie na poziomie wynoszącym poniżej 33%. To zbyt mało, aby za resztę zapłacić ze środków własnych. Co więcej, dostaliśmy mniejszą niż spodziewana subwencję oświatową, a miejskiej kasy nie zasili sprzedaż dawnego targowiska przy ul. Gołymińskiej, z której miasto się wycofało.

Bolesne okazało się zwłaszcza zmniejszenie kwoty subwencji oświatowej o 277 tys. zł, co przy zapowiadanym podwyższeniu kwot wynagrodzeń nauczycieli spowoduje, że znacznie wzrosną środki, które miasto będzie musiało dołożyć do systemu oświaty.

Wedle szacunków, do funkcjonowania samych szkół miasto musi dołożyć rocznie olbrzymią kwotę niemal 5 milionów rocznie. Do przedszkoli i żłobków – dalsze dwa.

– Burmistrz Przasnysza rekomenduje lokowanie środków na inwestycje w infrastrukturę na stadionie miejskim. Ponieważ odległość stadionu od szkół jest niewielka, lekcje WF mogą być na nim realizowane, a rozbudowa infrastruktury pozwoli na korzystanie z niego przez wszystkich mieszkańców miasta – powiedziała podczas poniedziałkowego  posiedzenia komisji (25 marca) skarbnik Iwona Domańska.

Zmiany oprotestował radny Chmielik

– Zasmuciła mnie decyzja, dotycząca wycofania się z budowy boisk, bo tego się nie spodziewałem – komentował Arkadiusz Chmielik. – Rozmawialiśmy przecież o tym w poprzedniej kadencji. Mamy wspaniałe szkoły, wspaniałe hale, natomiast infrastruktura przyszkolna to także boiska, które służą uczniom. Ja nie zgadzam się z tymi zmianami i z tym budżetem – mówił. Radny zwrócił m.in. uwagę na możliwości sięgnięcia po środki na ten cel z samorządu województwa. Sprzeciwił się zmniejszaniu wydatków majątkowych i „przejadaniu budżetu”, polegającym na przesuwaniu środków na wydatki bieżące. Zwrócił także uwagę na zmniejszenie o około 300 tys. zł subwencji oświatowej. Chciał wiedzieć, z czego wynika zmniejszenie subwencji i żądał rzetelnej weryfikacji tej informacji.

Skarbnik Iwona Domańska przypomniała radnemu, że w marcu ubiegłego roku, a więc w poprzedniej kadencji, kiedy Arkadiusz Chmielik również był radnym, subwencję ograniczono aż o 600 tys. zł. Wtedy protestów nie było. – We wrześniu jesteśmy informowani o wysokości proponowanej kwoty subwencji, a w marcu – na podstawie liczby uczniów i przeliczników – otrzymujemy jej finalną wielkość. Prześledziłam wysokość subwencji dla wszystkich samorządów i chyba tylko Warszawa dostała więcej. Wszystkie inne samorządy dostały zmniejszoną kwotę – powiedziała skarbnik, dodając, że wysokość subwencji dla Przasnysza została bardzo dokładnie przeliczona i przeanalizowana.

Wszystkie samorządy mają zmniejszone dotacje ze Skarbu Państwa, niektóre z nich idą do sądu

Jan Ćwiek wyjaśnił radnemu Chmielikowi, że wszystkie samorządy mają obcinane dotacje. Dodał także, że w tej materii nic się zmieni, bo wynika to ze zwiększonego zapotrzebowania budżetu państwa. – Programy rządowe kosztują i zostaną finansowane  środkami, których będą pozbawione samorządy. Kilka dni temu dowiedziałem się, jak mądrze postąpił prezydent Ciechanowa. Założył sprawę w sądzie. To, że subwencje są coraz mniejsze, jest niestety faktem – mówił radny Jan Ćwiek.

Do wypowiedzi Arkadiusza Chmielika odniósł się także burmistrz Łukasz Chrostowski. – Samorząd to żywy organizm. Mamy codziennie informacje, że tu brakuje, temu brakuje, a tam trzeba znaleźć pieniądze. Ja to wszystko rozumiem i widzę potrzebę budowania boisk. Ale w momencie, kiedy na oświatę zaczyna nam brakować 277 tys. zł, bo o taką kwotę została zmniejszona subwencja, to gdzie mam te pieniądze znaleźć? Z czegoś musimy zrezygnować. Skoro powiedzieliśmy sobie jasno, że w tej kadencji stawiamy na infrastrukturę drogową, to nie zrezygnujemy z dróg. Nie jestem w stanie zwiększyć przychodów, nawet jeśli potrzeby są coraz większe. Nikt nie spodziewał się, że subwencja oświatowa aż o tyle się zmniejszy. Postanowiliśmy także, że nie będziemy sprzedawać terenu po targowisku na Gołymińskiej, a to kwota ponad miliona złotych. Gdzieś te pieniądze trzeba znaleźć. Potrzebna nam odrobina rozsądku. W tym roku zaciśnijmy pasa, bo po prostu brakuje pieniędzy. Ja też jestem za tym, aby te inwestycje powstały, ale jestem odpowiedzialny, żeby w kasie pieniądze się zgadzały i żeby nie generować wysokiego deficytu. Nie tędy droga. Proszę również, aby pan radny wskazał, w którym miejscu przejadamy pieniądze – mówił urażony burmistrz.

– Myślę, że słowa o przejadaniu pieniędzy są na wyrost, bo nie mamy czego przejadać –  wtrącił radny Sławomir Czaplicki.

Arkadiusz Chmielik przyznał, że ma na myśli pozycję dotyczącą zwiększenia wynagrodzeń osobowych pracowników o prawie 400 tys. zł.

Burmistrz odpowiedział. – W budżecie nikt nie przewidział, że około siedmiu pracowników będzie przechodziło na emeryturę, a emerytury oznaczają odprawy. Ciężko to zabezpieczyć w budżecie. Do tego mamy nagrody jubileuszowe, na które nie mam żadnego wpływu, ponieważ wypłacane są z mocy ustawy. To jest właśnie te 400 tysięcy złotych, o których mówi pan rany. Nie ma żadnego wzrostu zatrudnienia. Dwie osoby zostały zatrudnione, ale odeszła pani wiceburmistrz, więc na umowę o pracę jest tylko jedna osoba, której wygrodzenie jest niewielkie. Nie można mówić, że wzrost środków na wynagrodzenia wiąże się z dodatkowym zatrudnieniem, bo takowego nie ma. Kiedy przyszedłem do urzędu, zapowiedziałem, że nie będę nikogo zwalniać i słowa dotrzymałem, ale to nie spowodowało wzrostu zatrudnienia – podkreślał burmistrz.

Skarbnik Iwona Domańska podsumowała, że w roku 2018 kwota wydatków na wynagrodzenia, które zostały poniesione z miejskiej kasy, wyniosła 3 mln. 580 tys. zł. Natomiast po  zaproponowanych zmianach obecnie jest to 3 mln. 400 tys., co jest kwotą niższą.  Wydatki na pensje spadły więc wobec roku poprzedniego.

Proponowane modyfikacje dokumentów finansowych zostały podczas sesji 28 marca zostały przegłosowane jednogłośnie.

Najważniejsze zmiany, które obejmuje przygotowany projekt zmiany uchwały budżetowej to:
  • Zmniejszenie dochodów majątkowych o kwotę 1.500.000,00 zł w związku z rezygnacją ze sprzedaży działki przy ul. Gołymińskiej;
  • Zmniejszenie dochodów z tytułu subwencji oświatowej o kwotę 277.235,00 zł, zgodnie z informacją Ministra Finansów;
  • Zwiększenie dochodów i wydatków, związanych z realizacją zadań zleconych o kwotę 635.000,00 zł oraz o kwotę 9.000,00 dochodów i wydatków, związanych z realizacją przez MOPS własnych zadań bieżących, zgodnie z informacją z Mazowieckiego Urzędu Wojewódzkiego;
  • Zwiększenie planu dochodów i wydatków o kwotę 25.500,00 zł, tj. o pozyskaną z Powiatu Przasnyskiego dotację dla Miejskiej Biblioteki Publicznej w Przasnyszu, której powierza się realizację zadania powiatowej biblioteki publicznej;
  • Wprowadzenie planu wydatków majątkowych w kwocie 50.000,00 zł na budowę ul. Magnolii w Przasnyszu oraz kwotę 170.000,00 na wykup gruntów pod budowę tej drogi;
  • Uzupełnienie planu wydatków na diety radnych oraz na wydatki bieżące w Urzędzie Miasta, jak również na nagrody jubileuszowe i odprawy emerytalne dla pracowników;
  • Wprowadzenie planu wydatków na dotację celową dla powiatu Przasnyskiego na dofinansowanie doposażenia samochodu wykorzystywanego w Powiatowym Centrum Zarządzania Kryzysowego, działającym przy Powiatowej Straży pożarnej w Przasnyszu;
  • Wprowadzenie planu wydatków na realizacje zadania inwestycyjnego pn. Budowa siłowni przy ul. Wiejskiej w Przasnyszu”, w związku ze złożeniem wniosku o dofinansowanie realizacji zadania do programu OSA.

M. Jabłońska


 

Sprawdź również
Komentarze
Loading...